![]() |
![]() |
Zamów |

Blablak napisał(a):od kilku dni moja mama dziwnie się zachowuje. zaczęło się od tego, że siedziała godzinami przy oknie i jak sądzi rozmawiała z diabłem czy demonem. Rozmawiała z nim przez stukanie ręką w przedmioty (ruchy pionowe w górę i w dół). demon namawiał ją do złych rzeczy, i ciągle ją wyzywał oraz słyszała jak zwierzęta (ptaki, psy) rozmawiają, a mianowicie mówią jej myśli. poszliśmy z mama do lekarza przepisał jej leki na depresje (stwierdził, że to jest depresja lękowa, ale mama mu wszystkiego nie powiedziała) i wydawało się ze jest z nią lepiej ale w cale tak nie było, bo tak na prawdę ciągle coś się z nią w środku działo. i dzisiaj nie wytrzymała i pękła. Zaczęła odpędzać od siebie dusze - trzy. siedziały jej na ramieniu, dwie dusze to członkowie rodziny (daleka, nie ma bliskiego kontaktu) a trzecia dusza to zmarła sąsiadka. chce je od siebie odpędzić rozmawia z nimi, mówi ze one ciągle ja wyśmiewają, szydzą z niej i chcą ją ze sobą zabrać. Wcześniej, zanim to wszystko się zaczęło zaczęła chodzić do kościoła i czytać różne rzeczy w internecie na temat demonów, religii, magii i innych takich. Myślę ze to ma jakiś wpływ na to co dzieje się teraz. Poza tym zanim to wszystko wybuchło, mówiła ze słyszy glosy pod blokiem w nocy i dlatego nie mogę spać. nikt inny nie słyszał tych głosów bo najzwyczajniej w świecie spaliśmy, wiec możliwe ze nikogo pod blokiem już wtedy nie było, a teraz te glosy w jej głowie się nasiliły. poza tym mówi, ze te dusze nie chcą od niej odejść ponieważ jej dusza jest czysta, i ze wcześniej siedziały w jej głowie, i mówiły w jej myślach, a teraz są na zewnątrz i porozumiewa się z nimi telepatycznie poprzez wystukiwanie ręka czy palcem w cokolwiek. poza tym czasami jest nieobecna, w ogolę nie kontaktuje co się do niej mówi. np ja nie mowie nic śmiesznego, a ona się do mnie szeroko uśmiecha, i bardzo chce się pozbyć tych dusz. Aha, muszę jeszcze dodać, że jest wszystkiego świadoma, tzn pamięć jej działa jak trzeba, inteligencja jej się nie cofnęła ani nic, tylko te glosy uprzykrzają jej życie. Dodam jeszcze, że mama ma bardzo stresującą pracę, jest miłą i uprzejmą osobą, bardzo serdeczną i pół roku temu straciliśmy ukochanego psa, mama strasznie to przeżywała i dalej przeżywa, wzięłam mamie nowego pieska, ale ciągle przyrównuje go starego, i serce ją boli jak widzi gdzieś na ulicy podobnego psa do naszego zaginionego.





Blablak napisał(a):Chyba będzie trzeba zrobić tak jak mówisz, ale znowu do mojej mamy ciągle przychodzą nowe dusze i ciągle powtarza mi, że to co się z nią dzieje to jest prawda, że jest teleportem między dwoma światami, że to nie jest choroba, te dusze jej mówią, że my tak myślimy, że słyszenie głosów to choroba, a tak na prawdę to faktycznie są dusze. Ja już nie mam siły tego słuchać. Do tego mówi, że te dusze jej powiedziały, że pożyje najdłużej rok, więc nie może iść do szpitala bo zostało jej mało czasu.



