Witam,
mam prośbę, napiszcie mi jeśli coś wiecie jakie sa objawy raka szyjki macicy , a raczej jakie były u kogoś z waszych bliskich, bo ja z tego co się naczytałam i z własnego samopoczucia czuje,ze cos ze mną jest nie tak :(:( od 2 lat mam nadżerkę, najpierw miałam wypalaną, lekarz powiedział,że była duża, nie wypalił mi jej jednak do końca, nie zrobił przed wypalaniem cytologii, potem miałam po 2 miesiacach cytologie u innego gina i wyszla mi I. Niestety jednak pojawily mi sie problemy z pecherzem, w listopadzie tego roku mialam wycinane zrosty w brzuchu, ktore zrobily mi sie od jajnika az pod zebro po prawej stronie i nie stwierdzono jaka byla ich przyczyna, w szpitalu powiedzieli mi,ze znow mam nadżerkę i jest duża. Jednak mój lekarz nie kazał mi jej wypalać, powiedział, że często bywa tak, że "sama się wchłonie".Ostatnio jednak bardzo zaczely mnie bolec wezly chlonne na szyji i nad obojczykiem prawym, ostatni okres mój trwał 3 tygodnie , mam uplawy zabarwione krwia po stosunku i po wysilku fizycznym (chodzę na fitness), i nadal boli mnie cos w srodku jakby pecherz, podbrzusze ..ostatnio jak bylam u lekarza ginekologa swojego, jak mialam taki dlugi okres, to zrobil mi USG i nie wykazalo zadnego guza, kazal zrobic bad. hormonalne i mam sie pojawic na cytologii teraz. Jednak strasznie sie denerwuje, te uplawy z krwia i bolace wezly nie daja mi spokoju :( czy to moga byc objawy raka? jakie sa szanse na wyleczenie go, jesli okaze sie to najgorsze? mial ktos taki przypadek? bardzo proszę o odpowiedź :(




