Witam. Chciałam opisać problem mojego taty. Otóż w prawym nadbrzuszu widoczna jest wypukłość o średnicy ok. 4cm. Wystaje powyżej poziomu brzucha na ok. 2 cm. Ma kształt owalny. Jest niebolesna. Wczoraj zauważyła na jego powierzchni zasinienie ( siniak), ale zauwazylam ta zmiane przynajmniej rok temu.Sprawia wrażenie, że jest to wybrzuszony w nienaturalny sposób mięsień, gdyż podczas skurczu on również kurczy się wraz z sąsiednimi mięśniami. Tato twierdzi, że ma to od zawsze, ale nie wiem, czy mam mu wierzyc, czy tylko boi się przyznać, że coś sie dzieje. Ogólnie owe wybrzuszenie nie boli, skóra nie jest zmieniona. Tato czuje się dobrze, morfologia ok.
W internecie i w książkach nie znalazlam podobnego przypadku, więc nie wiem, co o tym sądzić. Czy muszę bardzo nalegać na szybką wizytę u lekarza. Czy zaufać, że jest to ślad po jakiejś starej kontuzji i spokojnie obserwować?




