Wiesz rok czasu to juz dosc dlugo i zaczynamy sie zastanawiac nad przyczyna, zaczynam wglebiac sie w lekturke jak mozna sobie pomoc itd zanim zdecydujemy sie na badania. Skoro papierosy moga w jakis sposob zaszkodzic w staraniach lepiej zeby je rzucil, bo moze to jest przyczyna, choc nie wiem, jakos ciezko w to uwierzyc, ze papierosy maja jakis wplyw... musze o tym poczytac ;)
Ja to rozumie naprawde i dziekuje za twoja odpowiedz ale ja sama nie wiem co mam jej powiedziec ona nie chce mnie sluchac!! mowialam jej ze jakby mu zalezalo zostawil by te piwa i wzial by sie za siebie...to ona sie na mnie obrazila nie odzywala sie jakis czas a teraz juz nie wie co ma robic z tym wszytskim to napisala do mnie wiec powiedzialam ze postaram sie cos dowiedziec na ten temat!! Wikam jak myslisz powinnam pokazac jej te odpowiedzi opinie na ten temat??
Bo byłam dzisiaj u kuratorki mojej matki (ma ograniczone prawa rodzicielskie) żeby naświetlić jej z lekka sytuacje jak jest bo kiedy dojdzie do tragedii nikt nic nie wiedział. Po prostu sama pochodzę z patologicznej "rodziny" i doskonale wiem jak na tym cierpią dzieci. Reszta mojego rodzeństwa najprawdopodobniej trafi do placówki opiekuńczej ale najpierw podam ją na przymusowe leczenie. Nie mówię że u Twojej koleżanki będzie tak samo jak u mnie a opisałam jedynie namiastkę ale jestem nadwrażliwa....
Misia....ja mojej kolezance też mówiłam, ze ma rzucić faceta, który robi jej non stop dzieci, nie pracuje i non stop w więzieniu siedzi. Efekt? Kumpela ze mną nie gada :) Nie sądzę aby do Twojej koleżanki ktoś lub coś przemówiło :)
Powiem ci tak!! masz podobna sytuacje do mojej tylko ze u mnie zas ojciec starsznie pil razem z moim bratem na alkohol to ja jestem uczulona!! bardzo mi przykro ze masz taka sytuacje:(
Wikam bardzo mi przykro ze z toba nie gada!! to sama juz nie wiem co mam robic ale powiem jej pare słów i niech robi co chce albo bedzie sie odzywac albo nie!! ja mam juz dosc robic za posredniczke!! zamiast sama siasc poczytac na ten teamt to obwinia wszytskich ale nie siebie i faceta. ehh....masakra
Alkohol jak i palenie papierosów negatywnie wpływa zarówno na nasienie jak i naczynia krwionośne prącia, wię nałogowi palcze/alkoholicy mają dużo mniejsze szanse na zostanie ojcem, ps. I proszę nie spamować.
Wiesz co Miska? Nic na sile! Skoro nie chce Cie sluchac, to raczej jej nie przekonasz. Zreszta ona pewnie dobrze wie, ze masz racjie :) Wazne, ze probowalas!
Pozwole sobie wypowiedziec sie w tym watku.Wogole dziwi mnie fakt ze Twoja kolezanka zdecydowala sie na dziecko z facetem ktory tyle pije.Jesli Cie pyta o zdanie to niby czemu mialaby sie obrazac hmm czegos tu nie rozumiem... Kiedys tez duzo czytalam na temat alkoholu wiec rowniez jestem tego zdania ze zdecydowanie trzeba odstawic alkohol.Chlopak Twojej kolezanki przesadza a czy zastanawiala sie nad tym ze ( niej daj Boze) dziecko moze miec jakies wady gen albo cos w tym stylu? w takiej sytuacji ucierpi tylko dziecko.Wiesz jesli nie chce Cie sluchac to nic na sile Ty z czystym sumieniem jej odpowiedzialas a reszta juz nalezy do niej.Pozdrawiam
Czytalam, ze alkohol pity regularnie bardzo zle wplywa na jakosc nasienia. Podobno ma to zwiazek z ruchliwoscia i iloscia plemnikow. A co do papierosow... Na pewno w zajsciu w ciaze nie pomagaja, ale wiem z wlasnego doswiadczenia, ze nie maja tez az tak negatywnego wplywu jak alkohol. Moj narzeczony ku mojej rozpaczy pali juz 15 lat i wszelkie proby "rzucenia" byly neskuteczne. I mimo Jego nalogu w ciaze zaszlam...
Sama nie wiem co mam o tym myslec:( napisalam do niej ze musze z nia pogadac a ona ze to nie ma czasu i wogole zebym przestala sie wtracac to jak ja mam jej pomoc??