Witam serdecznie.
od pewnego czasu zastanawiam sie czy moje dziecko nie jest za duże!!
Syn urodził się z wagą 3350, po porodzie stracił 140g. Szybko jednak nadrobił, jak miał 5 miesiecy ważył 5 kilo. Ma lydkę w obwodzie jak mój nadgarstek, (a nie zaliczam się do szczupłych), podwójny podbródek i zwisajace policzki. Pediatra na tej wizycie nie zauważył nieprawidłowości.Długość jego cialka przy urodzeniu to 56 cm.Obecnie dziecko ma 8 tygodni i śpiochy rozmiaru 68 są niemal za małe!!Pozatym rozwija się prawidłowo, odwraca głowę tam gdzie dźwięki, wodzi wzrokiem za przesuwającymi się postaciami, grucha, śmieje się. No i ma kolki nocne( od 21 do ok 2 w nocy nie śpię z tego powodu). Dodam jeszcze że karmię piersią, w czasie mojej dluższej nieobecności dokarmiany jest mlekiem modyfikowanym( może raz na 2 tygodnie jedno karmienie)
Wiem że mamy sie raczej cieszą z szybkiego wzrostu dzieci, mnie jednak niepokoi ta szybkość....
Na siatce centylowej sprawdzałam i jest na górnej granicy a czasem poza nia
Czy to może być jakaś choroba???
miałam cukrzycę ciążową, ale ze mną i z dzieckiem po porodzie wszystko jest ok, cukry w normie.
Jaka może być przyczyna tak szybkiego wzrostu niemowlęcia??



