![]() |
![]() |


Krasniczanka3 napisał(a):Byłam dzisiaj na spotkaniu w poradni uzaleznien. Pani z którą rozmawiałam potwierdzila moje obawy. Powiedziała, że bez leczenia mąż sobie nie poradzi. Doradziła mi żebym dała mężowi dwa tygodnie na podjęcie leczenia, jeśli tego nie zrobi mam sie zgosic do Komisji Leczenia Uzależnień. Zrobiłam jak mi poradziła. Bez żadnej złości i gniewu powiedziałam. Niestety...Mąż zagroził że jesli to zrobie mogę od razu sie spakowac. Powiedział ze nigdy nie przestanie pic, bo nie jest alkoholikiem. Nie wiem co mam robic. Znowu poczulam sie winna, że nie powinnam tak mowic, bo moze rzeczywiscie nie mam racji. Moj mąż jest bardzo uparta osoba. Naprawde nie wiem juz co mam robic. POMOCY!
Lalcia23 napisał(a):... I Twoje dziecko też go nie będzie miało, kiedy bedzie ciągle żyło w strachu przed pijanym tatą...
... Ale pomysl o swoim synku...
...Fakt, będą zastanawiali sie co będzie z dzieckiem, czy wychowa sie bez ojca? Ale uwierz mi że czasem to jest lepsze.


