Witam ostatnio tragicznie się czuje..przez przypadek wpadłam na artykuł pewnej dziewczyny która opisywała swoja chorobę..strasznie było to podobne do mnie..zaczęłam mieć wątpliwości co do tego wiec wam wszytko opisze.
Gdy byłam dzieckiem miałam paskudne myśli , nawet nie lubię do tego wracać. nachodziły mnie często i nie mogłam ich odgonić. Były zazwyczaj o czyjejś śmierci, osób bliskich i rożnych nie przyjemnych rzeczach. Wstyd mi strasznie mówić, ale miałam takie natrętne myśli "zabić kogoś" itd. nienawidziłam tego, bałam się nawet sama siebie. Na szczęście przeszło mi to. Teraz jestem w wieku nastoletnim mam 15 lat i znów non stop mam depresje, cały czas się boje ludzi.
Nawet jak gadam z przyjaciółka, czy koleżanka boje się co ona myśli czy ja jej nie ranie czy ona nie jest zła na mnie czy nie wie czegoś złego o mnie i kupa takich rożnych myśli.
Ostatnio nawet miałam zwidy. Dosyć niedawno kilka osób mnie wyśmiało z pewnego powodu. Kiedyś poszłam raz z koleżanka do parku w strachu że oni tam będą, najpierw usłyszałam : "kogo tu mamy" i śmiech, byłam pewna ze to o mnie chodzi po chwili zaczęłam widzieć te dwie osoby które mnie wyśmiały ale gdy się już uspokoiłam okazało się ze to wcale nie byli oni tylko zupełnie inni ludzie..
po za tym cały czas boje się ze ktoś mnie wyśmieje i wielu rożnych rzeczy. Po za tym boje się ze
bedzie gorzej.
Kiedyś nie miałam ochoty zabijać się teraz tez nie, ale po woli do chodzę do wniosku ze to wszystko nie ma sensu mój świat się zawalił..i porostu gdybym umarła było by dla mnie lepiej.. wszystkie zmartwienia by się skończyły ..nie wiem co robić.. strasznie źle mi jest.. chociaż mam wszystko, więcej niż inni biedni ludzie to strasznie źle się czuje..
Powiedzcie mi ,co mi jest! :(



