Chciałem zapytać się jak wielkie niebezpieczeństwo zachorowania jest mojej dziewczyny na raka. Bardzo ja Kocham i marzy mi się spędzenie z nią starości i chciałbym wiedzieć czy jest to możliwe czy za jakiś czas będę musiał chodzić na cmentarz żeby z nią pobyć.
A więc sprawa wygląda tak:
Mama mojej dziewczyny paliła nałogowo papierosy jak byłą z nią w ciąży. Kiedy moja dziewczyna była nastolatka paliła nałogowo. W końcu nabawiła się nadżerki szyjki macicy.
Wyleczyła się. Teraz znów pali (ma 24 lata) jakieś niby papierosy mentolowe 7 paczek tygodniowo.
Ja bardzo groźne w jej przypadku jest palenie papierosów?? Czy to że miała już raka nie oznacza np jakichś skłonności do zachorowań na niego??
Chciałbym prosić o odpowiedź specjalistów z tej dziedziny. Oraz żeby napisali mi wszystkie możliwe rzeczy w tym temacie. Źle sypiam po nocach i martwię się o moja Dziewczynę, poprosiłęm ja żeby rzuciła palenie, ale niestety "jeśli sama nie zechce to nie ma mowy żeby rzuciła"... :-(



