Witam wszstkich,
Czy ktoś wie co mi dolega? 3 dni temu na moim brzuchu pojawiły sie krostki, a raczej małe bąble jak po ugryzieniu komara, tak samo swędzące, pomyślałem że komary mnie w nocy pogryzły.. Następnego dnia krost było więcej - wtedy się im przyjrzałem i zaniepokoiłem - umówiłem się do lekarza ale muszę czekać do środy [w medicover tak zawsze:( ].
Dzisiaj pojawiły się na ramionach i nogach, swędzi okropnie od wczoraj biorę alertec i piję wapno - nie ma poprawy. Gdy się mocniej ściśnie te krosty to wypływa płyn surowiczy (tak jak po ukąszeniu komara), ale jak zasycha staje się zółtawy (czy to coś bakteryjnego?)
Proszę jakieś info co to jest i czy iść z tym do dermatologa, czy do internisty? Jakieś porady jak przerwać do środy? Boję się że do tego czasu cały będę w tych krostach...
ps : chciałem wstawić foto ale nie moge :(




