Witam
Sprawa dotyczy mojej 3,5 letniej córki.
Zaczęło się w piątek po kąpieli - bardzo zaczewienione , suche policzki- no nic pomyślałam i posmarowałam jak zwykle linomagiem.
Ale rano w sobotę było jeszcze gorzej policzki są bardzo czerwone, juz nie tak suche, składaja się jakby z małych czerwonych krostek tworząc całośc- mała wygląda jakby miała wielki rumień bardzo widoczny, dałam wapno i zyrtec - ale na razie poprawy nie widzę - bardzo to dziwne - nie używała nowego płynu do mycia, nie jadła truskawek itp- nic nowego - poza tym w piątek robiliśmy testy alergiczne- wyszło ,że na nic nie jest uczulona...
Więc zgłupiałam - gdzie z tym iśc? co to może byc?
Proszę o odpowiedź
Marta




