od trzech tygodni mój niespełna roczny synek oddaje luźniejsze stolce niż zwykle, zawierające mnóstwo czarnych kropeczek drobniejszych od ziarenek maku, których właściwością jest, że kupkę z ich zawartością ciężej zmyć ze skóry dziecka (ponieważ lgną do niej). badania na zawartość pasożytów oraz krwi utajonej dały wyniki negatywne. ponadto u mojego syna podejrzewano alergię pokarmową na białko (na podstawie wyników badania krwi) więc od 3. miesiąca życia jest na diecie. w czasie, gdy pojawiły się wymienione przeze mnie zmiany w stolcu, nie wprowadzałam do diety dziecka żadnych nowych produktów i niczego nie zmieniałam. nasz pediatra twierdzi, że być może dziecko 'doalergizowało się' na któryś ze składników dotychczasowej, skromnej diety na skutek jakiejś dawno przebytej, hipotetycznej infekcji jelit. Jednak nie zauważyłam, żeby kał zmieniał się w zależności od spożytych produktów - wciąż jest papkowaty, bardziej pachnący i zawiera kropki.
Proszę o pomoc specjalisty, ponieważ niepokoją mnie te objawy, a od naszego pediatry nie mogę otrzymać żadnej jasnej diagnozy ani sugestii postępowania.
Katarzyna



