Witam,
10 lat temu miałam operację kręgosłupa. Teraz (po 10 latach, proszę nie komentować mojej spostrzegawczości, bo sama się dziwię jak mogłam być tak ślepa) - dostrzegłam na każdym ze zdjęć klatki piersiowej "coś" w kształcie litery "S".
Ma około 3 cm długości, narysowałam to w programie odręcznie (ma mnie więcej taki kształt) i jest w miejscu przy kręgosłupie, które zaznaczyłam kropką (Zdjęcia niżej).
Kształt litery S, na końcu S jest poszerzenie (kuleczka?) i od tego odchodzi jeszcze taki prosty drucik (?). tzn. nie jest zupełnie prosty, ale tak trochę "naturalnie" pofalowany (jakby był z czegoś miękkiego i się pofalował luźno położony)
Jestem po złamaniu kręgosłupa, była przebita opłucna, w czasie operacji kręgosłupa krwotok (może to zaczep spinający opłucną w czasie operacji? albo mocowanie któe celowo zostało w ciele?)
Dzwoniłam do szpitala, gdzie mi robili operację, ale lekarze nie chcieli ze mną rozmawiać (to jest w innym mieście, 200km od mojego domu - nie mogę teraz tam jechac i gadac osobiście).
Pomóżcie proszę, bo bardzo się niepokoję :(
Pozdrawiam
okazało się, że nie mogę dołączyć zdjęć ani linków - proszę o prywatną wiadomość kogoś, kto zna się na kształcie przyrządów chirurgicznych - to wyślę zdjęcie i rysunek na maila



