Witam wszystkich czytających...
Mam na imię Katarzyna 34 lat.
Moim głównym problemem życia są codzienne bóle głowy, w wieku 9 lat po raz pierwszy mama zawiozła mnie do neurologa z bólami głowy.... Zostałam zbadana dostałam jakieś leki, ale bóle nie ustały z tym, że wtedy nie występowały codziennie. Gdzieś od 21-22 roku życia głowa boli mnie codziennie do tego stopnia, że nie pomagają tabletki przeciw bólowe (6-7 dziennie) były robione badania eeg, tomografia komputerowa, ale nic niby wszystko w porządku moja neurologa twierdzi, że to bóle migrenowe, ale codziennie??????? Migrena kiedyś ustaje a moje bóle nie... Kilka lat temu zaczoł boleć mnie kręgosłup z prześwietlenia wyszło, że mam jakieś zmiany zwyrodnieniowe poszłam do innego neurologa i opowiedziałam jej o codziennych bólach głowy i i bólu potwornym wtedy kręgosłupa, zbadała mnie przepisała jakieś leki prosiłam o tomografie kręgosłupa, bo myślałam, że te bóle są przez kręgosłup stwierdziła, że nie ma podstawy.... Przepisała mi leki jak się po kilku dniach doczytałam od depresji!!!!!!!
Oczywiście przestałam je brać, bo strasznie chciało mi się spać, świat widziałam w zwolnionym tempie a głowa jak bolała tak nadal boli.....Rano, kiedy otwieram oczy odraz pojawia się ból czuję go już przez sen.... Już nie wiem, co mam zrobić jak z nim walczyć boję się, że w końcu rozwalę sobie wątrobę tymi lekami...Zmieniłam prace żeby odciążyć kręgosłup troszkę pomogło (KRĘGOSŁUP BOLI MNIE ŻADZIEJ) a głowa niestety nie.....
Może ktoś ma podobny problem? Co mam zrobić jak dalej funkcjonować???
Pozdrawiam
Katarzyna




