Mam spory problem.
Zawsze kiedy jestem bardzo zestresowana (nowa praca, egzaminy na studiach, zawod milosny) mam dziwne objawy tego stresu... na skorze.
Otoz wyskakuje mi cos w rodzaju... (sprobuje opisac) gulka, rozmiaru ugryzienia przez wielkiego komara, czerwona na okolo, czasami mam tez goraczke (ale to zadko), w srodku jest ropa, baaaaaaaaaaardzo boli... probowalam zaczerpnac informacji z Internetu i z tego co wyczytalam -wyglada jak wrzod (czesto wystepuje np na posladkach, na zebrach) ale nie ma nigdzie wziamnki o wrzodach na skorze z powodu duzego stresu... :( sama juz nie wiem. Bylam u lekarza-jeden powiedzial, ze to alergia na proszek do prania (??), drugi wlasciwie nic nie powiedzial i kazal stosowac masc ichtiolowa. teraz jestem za granica i nie mam mozliwosci konsultacji z lekarzem ale mam nadzieje, ze pomozecie mi tutaj, albo dacie jakas idee-co to moze byc?
(moglabym zalaczyc fotografie ale napisane jest, ze bez intymnych czesci ciala... a teraz mam wlasnie na posladkach :/)
dziekuje z gory i pozdrawiam
mumu
chce dodac, ze rowniez w trakcie ''posiadania'' tej gulki czesto mam wrazenia jakbym mdlala!




