Mój problem polega na tym, iż wstając dziś rano poczułam straszny ból w okolicy gardła (ale nie zwyczajny ból gardła, po jego wcześniejszym przeziębieniu)...
Mam takie uczucie jakby tam siedziała jakaś kulka....kiedy oddycham tak "pełną parą" to ból staje się intensywniejszy... A przy pochylaniu to już w ogóle "mogiła"... mówię normalnie,nie mam żadnej chrypki, przy siedzeniu i normalnym oddychaniu nie czuję bólu, tylko tą dziwną kulkę w gardle.
Zastanawia mnie co to może byc... może przeziębione i powiększone migdały??
Dodam że wczoraj około godziny 21 piłam na dworze (a nie było już zbyt ciepło :-/ ) napój zimny, prosto z lodówki... może to ma jakiś wpływ...




