Strona główna forum‹Twoje Zdrowie‹Lekarz RodzinnyMedycyna rodzinna – dziedzina medycyny, zajmująca się profilaktyką, diagnostyką, rozpoznawaniem oraz leczeniem chorób, które w pierwszej kolejności nie wymagają wizyty u lekarza specjalisty. Jej zadaniem jest min. promowanie zdrowego trybu życia oraz zapewnienie podstawowej opieki medycznej, zarówno lekarskiej jak i pielęgniarskiej.
Regulamin działu
W dziale „Lekarz rodzinny” znajdziesz mnóstwo porad, które mogą Cię zainteresować. Jeżeli poszukujesz wiadomości na temat tego podstawowego ogniwa w systemie opieki zdrowotnej, to trafiłeś we właściwe miejsce. Dowiedz się jakie kompetencje posiada lekarz pierwszego kontaktu oraz kiedy udać się właśnie do niego. Dołącz do dyskusji na temat osobistych doświadczeń w kontakcie z przedstawicielami służby zdrowia: lekarzy, pielęgniarek czy położnych środowiskowych pracujących w twoim rejonie. Czy uważasz, że Twoja rodzina jest pod dobrą opieką? Co w istniejącym systemie jest godne pochwały, a co należałoby Twoim zdaniem zmienić? Zastanawiasz się, czy udać się do przychodni rodzinnej, a może od razu do lekarza specjalisty? Sprawdź, co sądzą o tym inni uczestnicy forum. Wykorzystaj okazję i przyłącz się do dyskusji na te i inne tematy związane z ogólnie pojętą profilaktyką, zdrowym trybem życia i kondycją fizyczną. To tu toczą się ciekawe rozmowy – przekonaj się o tym osobiście.
Cześć. Jestem tutaj nowy. Piszę w sprawie mojej choroby. Zacznę może od objawów : od czterech dni ( co jest wg mnie dziwne, ponieważ zawsze po baniakach przestawałem chorować i choroba trwała 2 dni, max. 3. A teraz pomimo postawienia baniek ( było to w czwartek ) goraczka sie nasiliła ( miałem prawie 40 ) i w nocy nadal trwała, nastepny dzien znowu gorączka, ale zbijana cały czas przez moją mamę, natomiast kaszel nadal miałem typowo suchy ( ciezko było mi kaszlec i mnie to meczyło ) ale czasami kaszlałem mokrym kaszlem, ponieważ czułem wydzieline w płucach. I tak caly czas to trwało, w sobote moj stan sie troche poprawil ( chodzi o gorączke ) natomiast główne objawy to nadal był ten okrutny kaszel oraz katar. Natomiast wieczorem w sobote znow dostałem leki na spadniecie gorączki i spadla. W nocy pewnie nie miałem goraczki ( bez leków ) albo miałem małą bo sie wogole nie budzilem. A jak sie czuje??? Tragicznie. A teraz opisze wam wszystkie moje objawy : kaszel raczej suchy, gorączka do 40 przez 2 dni ( chociaz zbijana byla mniejsza ) katar i zle samopoczucie. Mówiłem o tym rodzicom ze to moze byc cos groznego typu grypa czy zapalenie płuc ( mniej wiecej wiem jakie sa objawy, i nie myslcie sobie ze sie zbednie naczytałem i sie przejmuje ) i zebysmy pojechali do lekarza. Niestety rodzice mowia ze bo to moze od syropów mam taki kaszel ( biore flegamine i flavamet ) a jak goraczki nie masz to nie potrzeba i mowia ze jak przyjda z kosciola to moze pojedziemy. Mniej wiecej opisałem wam moje objawy, natomiast teraz bardzo bym liczył na odpowiedzi jakis lekarzy ktorzy tu są czy ludzi ktorzy maja wiedze medyczna, poniewaz mi to za ,, wesoło " nie wygląda. Sorki za bledy, ale pisałem szybko bo ide do łóżka... aha jeszcze rodzice mowili zebym tylko nie lezał tylko sie ruszał bo to pomaga. Pozdrawiam!