Mam 22 lata ale czuje sie psychicznie na 10latka, niewiem co to jest, serce mnie kuje gdy go widze, w jego obecności jestem nieśmiały. Może ktoś powiedzieć mi co to jest miłość/pożądanie albo czym się różni cheć przyjaźni, bo już nerwowo nie moge wytrzymać,w necie szukałem metod na symulowanie samobójstwa ale odpuściłem, chciałbym żeby gość na mnie zwrócił uwagę Poznałem go w grupie psychoterapeutycznej, tłumaczy się że też ma problemy i dlatego milczy jak cokolwiek o tym mówie, był na zamkniętym a ja się czuje gorszy przez to. A najbardziej dobija mnie to że z pewym gosciem który wypisał sie z oddziału dziennego spotyka sie jako kumple a ja niwiem co mam robić. Mam sesje poprawkowe na studiach(zaoczne) jeśli tak dalej bedzie to awale ję :( Dodam że przez lata byłem odizolowany od społeczeństwa i z nikim niebyłe blisko nie miałem takiej potrzeby a teraz nie moge wytrzymać wręcz pękam od środka
Ps, ciekawę czy ktoś mnie zrozumie bo wszystko robie chaotycznie tyczy się tęż pisania topików




