Witam.. Zastanawiam się czy to moje lenistwo czy to coś innego.
Ciężko mi się wziąć za naukę. czasem zrywam się i biorę się za coś czy to nauka, czy jakiś projekt i angażuję się w niego na maxa ale na ogół trwam w stagnacji, ciężko mi się skoncentrować, ciężko uczyć i zabrać za coś.. a do tego strasznie się ostatnio denerwuję. zapomniałem portfela tudzież dziewczyna sprowokowała mnie do jakiejś drobnej sprzeczki a ja już się nakręcam, wszystko we mnie wybucha. Np. szukałem banku, jak znalazłem do okazało sie ze ten odział jest zamknięty więc z wkurzenia przywaliłem z piąchy w drzwi a proszę mi wierzyć nie jestem dresiarzem. Na domiar złego czasem mam tak, że ciężko mi się oddycha i nie wiem czy to wszystko składa się w jedną całość czy to moje paranoje więc niech ktoś mi tutaj pomoże.



