Witam. Mam 16 lat. Proszę o pomoc. Od kilku lat dziwnie się zachowuję. Na początku myślałam że to normalne ale później stwierdziłam że nie. A zaczęło się to tak:
Jak miałam 8 lat mama pojechała gdzieś mówiła że wróci o 19:00. Nie wróciła. Spędziłam 20 min w oknie płacząc i panikowałam. Gdy przyjechała to zaczęła krzyczeć na mnie że nie mam co robić tylko płakać. Z czasem było coraz gorzej. Gdy gdzieś jechała płakałam za nią, myślałam że już nie wróci, że coś jej się stanie czy też będzie miała wypadek. Panikowałam miałam omdlenia. A inni tylko krzyczeli i nie pomagali mi. Jestem jedynaczką więc w domu nie mam się do kogo odezwać. Tata cały czas jest za granicą a mama jeździ codziennie do swojej mamy a mnie ma daleko gdzieś.
Rok temu skończyło się moje płakanie gdy jej nie było. Zaczęło się coś onnego. Zawsze chciałam być sama, nie chciałam z nią rozmawiać. Ona tylko krzyczała że siedzę przed komputerem cały czas. Te krzyki powodowały w mojej głowie chęć odcięcia się od wszystkiego. W szkole nikt nie podejrzewał że coś jest nie tak, bo umiałam i nadal muszę udawać że jest ok. Ludzie znają mnie jaką roześmianą osobę, ale nie wiedzą co mam w domu.
Jak już powiedziałam było gorzej. Zaczęłam (wtedy jak jeszcze płakałam za mamą) wmawiać sobie że przejdę 5 razy wzdłóż pokoju a jak nie to moja mama będzie mieć wypadek. Później było coraz gorzej. Sprawdzałam 35 razy czy zgasiłam światło, czy gaz jest zakręcony, czy dom zamknięty. Liczyłam do stu, i miałam jakby głos w głowie że jak dojdę do stu a mamy nie będzie to coś jej się stało.
Teraz jak chce ze mną rozmawiać, to ja nie chcę. Ona się dziwi dlaczego. Skrzywdziła mnie nie tylko tym że mnie zostawiała i gdzieś jechała ale także ciągłym kontrolowaniem mnie.
Moje wyjście do koleżanki wygląda tak że ona dzwoni do mnie 38 razy. Kontroluje mnie, nie pozwala mi nigdzie wychodzić, krytykuje na każdym kroku. Nie wiem co się ze mną dzieje. Ostatnio jest ze mną źle i szukam fachowej pomocy. Ostatnio moje objawy są identyczne do zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. Dużo o tym czytałam. I proszę o radę i pomoc.



