Witam wszystkich!
Mam 18 lat, mam nadwagę (od zawsze, bardzo szybko tyję). Mam nadmierne owłosienie tzn. włosy łonowe, pod pachami, trochę w okolicy sutków, z tyłu na plecach (nie jest tego aż tak dużo, ale jest to niepokojące). Miesiączki przechodzę bardzo boleśnie, czasem jest to taki ból, że jestem prawie nie przytomna. Miewam również mocne bóle jajników (około raz na miesiąc). Dość dawno temu (niestety nie robiłam sobie nic z tego)zauważyłam, że w moich sutkach jest "coś", jakaś wydzielina (ale nie płynna tylko stała, nie wiem jak to opisać) o kolorze żółtawym, nie ma żadnego zapachu. Mogę to "coś" tak jakby usunąć ale za jakiś czas pojawia się nowe. Czasami sutki bardzo mnie pieką. Dodam, że ostatni rok chorowałam na nerwicę i biorę leki wyciszające. Nie biorę środków antykoncepcyjnych, nie byłam nigdy u ginekologa i nie rozpoczęłam jeszcze współżycia. W internecie czytałam o podwyższonym poziomie prolaktyny.. Bardzo proszę o pomoc! Będę bardzo wdzięczna za każdą informację, sugestię.. Zaczynam się na prawdę bać..




