Witam.
Mam taki problem - ostatnio "niechcący" zrobiłam badanie krwi na
poziom TSH po zażyciu dawki eutyroxu 100, no i mam wynik poniżej
dolnej granicy, dokładnie 0,234, morfologia też nie jest
najlepsza:erytrocyty,hematokryt i MCHC podwyższone. Poza tym od
jakiegoś miesiąca mam uczucie ucisku z prawej strony szyi i chyba
ten płat jest powiększony. czy to znaczy
że ta dawka jest za duża. Proszę o radę - niestety do lekarza będe
zapisana dopiero na przyszły rok - takie kolejki na banacha.......
Nadto mam zalecone badania kontrolne raz do roku u endokrynologa....
Co ja bidulka mam robić???? Mam Hashimoto,ale do tej pory nie było problemów , biopsja cienkoigłowa ok., usg pokazuje wole guzkowate ale bez paniki, nawet jeśli były jakieś wahania TSH to w granicach normy - wtedy lekarz ustawiał dawkę od 75 do 100 eutyroxu.
Ostatnie FT3 i FT4 też ok, a tutaj taka historia.
Ponadto zauważyłam,że pogorszyła mi się cera i włosy, jestem bardzo nerwowa i mam lęki. Czy to cholerstwo przekształciło się w nadczynność?
Proszę o odpowiedź i pozdrawiam.



