prosze o wypowiedzi o Monarze.
niedawno pisalam na forum o pomoc dla mojego Brata. poszukiwalam osrodka dla niego... szukalam duzo, pisalam i roznie to sie konczylo. wkoncu stwierdzilismy rodzinnie ze pojedzie do Monaru. wydawalo sie wszystko pieknie. mowiono nam ze sami sie utrzymuja wiec i drobne prace tez wystepuja, ale nic nie mowili o hierarchi jaka tam wystepuje. ze Moj Brat mosial spac na ziemi, kiedy inni spali na lozkach, a spiwor byl ze stajni, Brat dostal uczulenia. Poza tym codziennie wywozili wielkimi taczkami gnoj a kiedy Brat poprosil o wytchnienie to powiedziano Mu ze musi pracowac, ze jak bedzie domownikiem czy monarowcem to inna sprawa. wiele rzeczy mi opowiadal... Ja chcialam Mojemu Bratu pomoc, a teraz On mysli ze specjalnie chcialam sie go pozbyc i wyslalam na takie cos. zle sie z tym czuje i jest mi strasznie glupio, a teraz wiem ze w prywatnych osrodkach bylo by inaczej, ale myslalam ze jesli terapia jest platna, to najbardziej tu chodzi o pieniadze a drogorzedna jest pomoc i terapia, a jesli cos jest za darmo to znaczy ze naprawde chca pomoc, no to zle pomyslalam...




