Strona główna forum‹Twoje Zdrowie‹ChirurgChirurgia – dziedzina medycyny zajmująca się operacyjnym i zabiegowym leczeniem schorzeń i chorób wyodrębniamy specjalizacje podstawowe: chirurgia dziecięca, torakochirurgia, ogólna, plastyczna, szczękowo-twarzowa, kardiochirurgia, neurochirurgia, stomatologiczna.
Regulamin działu
Jeżeli chcesz wziąć udział w dyskusji na tematy związane z chirurgią, zabiegami chirurgicznymi oraz leczeniem chirurgicznym, odwiedź dział „Chirurg”. Znajdziesz tutaj porady forumowiczów odnoście problemów, które być może dotyczą Ciebie lub Twoich bliskich. Niezwykle cenne wskazówki mogą uzyskać tu nie tylko pacjenci przygotowujący się do zabiegów, ale także ci, którzy są obecnie w trakcie rekonwalescencji po leczeniu chirurgicznym. Dowiedz się czym jest chirurgia małoinwazyjna i kiedy się ją stosuje. Na czym w praktyce polegają zabiegi laparoskopowe i endoskopowe? W jakich przypadkach stosowana jest chirurgia endowaskularna? Znajdziesz tu odpowiedzi na pytania z zakresu wielu działów chirurgii, takich jak m.in.: chirurgia ogólna, dziecięca, urazowa, szczękowo-twarzowa, naczyniowa czy chirurgia układu nerwowego. Szczególnie cenne dla wielu użytkowników są dyskusje w obrębie chirurgii plastycznej. Warto wziąć w nich czynny udział. Forum zaprasza wszystkich otwartych na wiedzę i zdobywanie nowych doświadczeń.
Z powodu skręcenia stawu skokowego włożono mi nogę w gips do kolana na trzy tygodnie. W środę mam zdjęcie gipsu. Czy powinnam sobie zawczasu kupić jakiś stabilizator? Kostka mnie już nie boli, ale nie wiem jak to będzie po zdjęciu gipsu - w gipsie już od pewnego czasu kuśtykam bez kul. Proszę o radę. Czy już zamawiać jakiś stabilizator czy poczekać jak to będzie (ale wtedy będę musiała na ten stabilizator czekać już po zdjęciu gipsu)?
stabilizator można sobie na razie odpuścić staw powinien sam dojść do siebie i się wzmacniać, a nie być dodatkowo osłabianym przez stabilizator(szczególnie jeśli było to pierwsze skręcenie). Przez pierwsze parę dni zalecane jest odciążenie i ćwiczenia bierne na rozruszanie, następne stopniowe obciążanie wraz ze wzrostem pewności siebie. Staw po zdjęciu gipsu będzie osłabiony, opuchnięty i sztywny więc należałoby się na to przygotować. Jeśli chodzi o stabilizator można w niego zainwestować w momencie powrotu do aktywności fizycznej, jeśli taka jest planowana.
tak używać kul (jednak nie skacząc z ugięta nogą, a stawiając ją w sposób nie obciążający po ziemi) Myślę, że przez pierwsze dni nawet nie da rady Pani za dużo chodzić po domu bez kul ale po domu także.
Potwierdzam trzeba przez pierwszy okres po ściagnięciu gipsu oszczędzać noge a więc może nie kule ale uważać,żeby stawać całą stopą,chodzić powoli,nie biegać...stabilizator nie jest konieczny chyba,że lakarz zaleci inaczej są też takie przypadki. Najlepiej zapytaj chirurga przy ściąganiu gipsu.
I wreszcie pozbyłam się gipsu. Jest lepiej niż myślałam - noga rzeczywiście sztywna, ale mogę spokojnie chodzić nieco kuśtykając (ostrożnie i stawiając całą stopę na ziemi, bo jak za bardzo podciągam palce lub piętę pojawia się oczywiście ograniczenie ruchu i ból). Niemniej już nawet w stosunku do tego, co było kilka godzin temu tuż po zdjęciu gipsu, czuję różnicę na lepsze - po lekkim rozchodzeniu, wymoczeniu w wodzie z mydłem i posmarowaniu traumeelem. Generalnie wygląda na to, że za parę dni wszystko będzie OK. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi i pozdrawiam serdecznie. Jedno jest pewne: następnym razem 3 razy się zastanowię, zanim wypiję trzy mocne drinki w upał i prawie na czczo, a potem skoczę sobie z wysokiego murku na pochyłość. Odradzam...
Witam, jestem drugi dzień po zdjęciu gipsu. Wybrałam się dzisiaj na dłuższy (jak na siebie ostatnio) spacerek - oczywiście ciągle jeszcze z tymi okropnymi patykami :( Ani po drodze, ani po powrocie noga nie bolała, ale za to mocno spuchła. Mimo tylko częściowego obciążenia (dwie kule). Czy można coś poradzić na to upierdliwe zjawisko? Chodzić przecież muszę, bo jak inaczej noga ma się rozchodzić? Poza tym jak jeszcze trochę posiedzę na czterech to wszystkie mięśnie mi zanikną... Czy może wiązać sobie opaskę elastyczną przed wyjściem? A w ogóle czy to jest normalne zjawisko (przeczytawszy już parę postów na ten temat wnoszę, że tak), ale na wszelki wypadek chętnie się upewnię... Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi...
To,że puchnie po wysiłku to calkiem normalne zjawisko po zdjęciu gipsu. Dlatego staraj się nie obciążać tej nogi za bardzo jeszcze jakiś czas. Gimnastykuj ją,skręty,unoszenie ouszczanie palców,kółka stopą...co jakiś czas po troszku. A teraz noga do góry i odpoczywaj i niech znika opuchlizna. Możesz Altacetem posmarować.
A co rozumiesz przez jeszcze jakiś czas? Dzień, dwa, tydzień? Bo nie wiem skąd będę wiedzieć, czy już można, bo wczoraj nic mnie nie bolało i wydawało mi się, że jeśli coś w ogóle przeciążyłam to ręce:) Ale z tymi wszystko OK więc jakoś przeżyły... Pozdrawiam.
Miesiąc do pół roku to chyba jeśli mówilibyśmy o jakimś poważnym sporcie - ja mam na myśli chodzenie ze wsparciem kul - to na pewno nie jest tak, żebym miała w ogóle nie chodzić przez miesiąc do pół roku, myślę, że wtedy dopiero miałabym problem... Zresztą lekarz po tym jak mu powiedziałam, że mam pracę, w której dużo chodzę dał mi zwolnienie na jeszcze dwa tygodnie i powiedział, że to w zupełności wystarczy...
asiu mnie chodziło o czas pełnej rekonwalescencji nie o chodzenie,że chodzić nie możesz pół roku. Do miesiąca może noga puchnąć i sprawiac problemy jak za dużo pochodzisz do pół roku nie powinno juz być żadnych odczuć po złamaniowych,po gipsowych.
A, no jasne! Źle cię zrozumiałam w takim razie. Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Mam nadzieję, że będzie bliżej miesiąca, tak by było najlepiej. Pozdrawiam.
Witam, Minęło już 5 dni od zdjęcia gipsu. Opuchlizna choć mniejsza nadal się utrzymuje, jest jednak różnica na lepsze. Noga przynajmniej w płaszczyźnie góra-dół jest już całkiem przyzwoicie rozciągnięta - zakres ruchów zbliżony do drugiej. Jednak dystanse, które pokonuję (bez kul) są ciągle jeszcze śmiesznie krótkie (kilkaset metrów), a poza tym poruszam się wybitnie wolno - każde nagłe oderwanie pięty od ziemi przy szybkim chodzie lub mocniejsze stanięcie na nogę wywołuje niestety ból. Czy to normalne na tym etapie? Jak długo będzie trwało nim będę mogła już przejść się normalnie na nieco dłuższym dystansie?