Strona główna forum‹Twoje Zdrowie‹InternistaInterna – dziedzina medycyny zajmująca się chorobami wewnętrznymi człowieka czyli chorobami układu oddechowego, pokarmowego, krążenia a także ostrymi zatruciami, chorobami zawodowymi, skazami krwotocznymi, chorobami układu ruchu.
Regulamin działu
Dyskusje w tym dziale toczą się wokół tematów związanych z wszelkimi dolegliwościami wewnętrznymi człowieka. Jeżeli szukasz informacji na temat układu pokarmowego, oddechowego czy też układu krążenia, powinieneś odwiedzić to miejsce. Zadawaj pytania i szukaj odpowiedzi. Forum adresowane jest zarówno do samych pacjentów poradni internistycznej, jak i członków ich rodzin, którzy pragną pogłębić swoją wiedzę w tym obszarze. Zapraszamy do aktywnego uczestnictwa w rozmowach, dzielenia się swoim doświadczeniem oraz udzielania wskazówek innym. Dowiedz się czegoś więcej na temat skazy krwotocznej i chorób zawodowych. Jeżeli szukasz pomocy w interpretacji diagnozy swojej dolegliwości czy też interpretacji przeprowadzonych badań – nie wykluczone, iż znajdziesz ją właśnie w tym oto miejscu. Naucz się radzić ze swoimi problemami zdrowotnymi, pozwól sobie pomóc – postaw na zdrowie! Warto wykorzystać szansę jaka płynie z możliwości aktywnego uczestniczenia w dyskusjach na temat spraw, które cię dotyczą.
Witam jestem tu nową osobą.Może pisze w nie odpowiednim dziale ale bardziej odpowiedniego nie znalazłem.Chodzi mi o taką rzecz a mianowicie odstające uszy a dokładnie mówiąc co może być przyczyną że są odstające.W necie piszą ze jest tam jakaś chrząstaka żle wykształcona,a mnie chodzi o to dlaczego tak się stało że jest nie wykształcona, chodzi mi o to czy to wina genetyczna czy może podczas ciąży moja mama żle się prowadziła i to są skutki.dodam ze nikt w rodzinie ani moje rodzeństwo nie ma odstających uszu.Zgóry dziękuje za odpowiedzi.
Co to za pytanie w ogole? I co to znaczy :źle sie prowadziła ? Spala na zawinietym uchu i Tobie zrobiły się odstające Pytasz jakbyś miął conajmniej zespół poalkoholowy
Więc moim zdaniem nie martw: O odstające uszy zawsze trzeba dbać od razu po urodzeniu. Tak by dziecko nie leżało cały czas na tym samym uszku. Trzeba było pilnować by się nie wyginało. Można to z operować . Tylko może kosztować... Pozdrawiam ^^
Tak też myślałem że wina tkwi w złym opiekowaniu się mną w dzieciństwie.A co do operacj i to pare lat temu o tym myślałem ale mi przeszło z resztą i tak długo już nie pożyje - wszystko mnie boli mam problemy rano ze wstaniem z łóżka i myśle że śmierć za jakiś czas po mnie przyjdzie.Do tego jeszcze problemy z kręgosłupem i rwą kulszową.Leki przyjmuje ale troche ogłupiają.Jak mi nie przejdzie to chyba pojade do holandii na eutanazje.Swoją drogą to szkoda że u nas w kraju nie można tego zrobić.
Ja mam 29 lat.Tak mi się zdaje że mam depresje ale wstydze sie iść do lekaża i o tym powiedzieć z drugiej strony boje się reakcji otoczenia ponieważ wszyscy powiedzą że mam korbe.Zastanawiałem się nad tym czy w moim przypadku da się jeszcze pomóc myśle że będzie ciężko sam fakt pujścia do psychiatry to poniżenie.Tak na prawdę do taki stan trwa 4 lata u mnie ostatnie 2 to myśli ośmierci brak sił w podejmowaniu decyzji itd.Może któryś z kolegó lub koleżnek na tym forum podpowie jak ma mzagadać z lekażem i c omu powiedzieć>prosze o pomoc
To nie ponizenie. Nie musisz miec skierowania od lekarza rodzinnego. Lekarz musi dochowac tajemnicy lekarskiej, wiec nikt poza Tobą nie musi wiedziec ,że do niego chodzisz. Moze terka Ci bardziej szczególowo napisze , jak to wygląda. Pozdrawiam
Pacjent ja miałam nerwicę ale nie depresję ale mam w otoczeniu osobę uktóra ma takie problemy..tylko że jest to osoba calkiem starsza. Moja córka miała problemy ale na szcześci wyszla z tego zmienila środowisko poszła na studia mieszka z siotrą i jej chlopakiem i razem sie wspierająma chlopaka(przedtem i przez chlopaka miala problemy) Wiesz w takich chorobach ważne jest lecenie ale najważniejsze to otoczenie ktore odpowiednio wspiera i sam chory tory walczy z tym przygnębieniem i z tymi myślami.. Nie znam sie dokladnie ale kolezanki z nerwicy są bardziej w tym temacie obeznane..bo chodzą na terapie. Mój drogi nie wstydż się to lekarz jak każdy inny i nie ma takiej możliwosći aby komukolwiek opowiadał o tym jakie Ty masz problemy;to żaden wstyd. A jaka Twoja sytuacja jakie masz otoczenie rodzice rodzenstwo praca ,jesteś pewnie kawalerem a czy masz dziewczyne jak uklada Ci sie sfera intymna? Ty masz bardzo niską samoocene i nad tym musisz popracować. Może na początek spróbuj do rodzinnego da Ci na uspokojenie może wyciszysz się i łatwiej Ci się będzie opanowac? A jak nie to poszukaj sobie psychiatrę no wiessz też musisz troszke wiedziec jaki to typ nerwicy a spróbuj poszukac w necie moze cos dopasujesz do siebie? Napisz jeszcze bo trudno tak doradzić..
Mnie się wydaje że nie problem w odstających uszach tylko problemy emocjonalne.. pewnie że to sprawy genetyczne..ale gdy sie jest zadowolonym z siebie to nie zwraca się uwagi na niedoskonalości urody..
Do TERKA33.Fakt dziewczyny nie mam i nie miałem ale od razu mówie że NIE jestem gejem.Dziewczyny mnie pociągają bardzo.Problem może jest w tym że się bardzo ale to bardzo wstydze przez moje zasrane uszy!!! Mam 29 lat i nigdy nawet nie pocałowałem dziewczyny nie mówiąc już o zbliżeniu fizycznym czy jak kto woli stosunku płciowym.Może przez to że nigdy nie byłem z kobietą taka sytuacja zaistniała w mojej psychice.Kiedyś myślałem nawet żeby skożystać z usług pani która za pieniądze..... nawet zadzwoniłem do takiej jednej ale jakoś nie doszło do spotkania. W pracy jestem od 2 lat takim popychadłem przynieś wynieś pozamiataj do tego cały czas starsza ze zwolnią człowieka i to od 2 lat a ze jestem kawalerwm robie sam na siebie to wiadomo że w pierwszej kolejności lece z pracy.Od najmłodszych lat mażyłem ze ja kbęde starszy i będe miał pieniądze to spełnie marzenia,dzis gdy mam pieniądze to doszły problemy ze zdrowiem i nic z marzeń,a tak poza tym to jestem takim kozłem ofiarnym rodziny przez ojca 10 lat temu zostałem spisany na straty tak to mozna wywnioskować z jego gatki.Zobacze co bedzie dalej czas pokaże chciałbym w tym roku pierwszy raz w życiu pojechać na wczasy nad morze, byłem tam 15 lat temu i zamierzam w tym roku na początku lipca tam pojechać,ale jak znam życie to to nie wypali.Jak już przezyłem zime to myśle ze lato i wiosne też a potem zobacze może holandia i eutanazja,jeśli by się dało bo samobujstwo raczej nie wchodzi w gre patrząc na to jak moja sąsiadka się powiesiła,to policja chodziła i pytalka się kto co nie widział itd.A może jakoś się ułoży??
No widzisz Ty musisz nabrać pewnosci siebie na pewno masz dużo zalet a te Twoje uszy to niczym takim aby rujnowały Ci życie ,ja też mam troszkę za długi nos ale jakoś w niczym mi nie zaszkodzil mam wiele innych zalet. Ja też jak miałam nerwicę to wydawalo mi się że ze mnie to taka fajtlapa życiowa w kuchni wszystko z rąk mi lecialo zawsze coś jak nie przypalone to przesolone i jeszcze coś innego. Teściowa mi a uszami smedzila i jeszcze bardziej mnie dołowała ale ja sobie w pewnym momencie pomyślalam że w koncu każdy jest kowalem swego losu i ostro wzielam się za te glupie mysli i zaczełam siebie odkrywac i zauważylam ile we mnie potencjalu drzemie . Teraz wiem ze jestem wartosciowa i dużo rzeczy potrafię.. Powiem Ci mam 50 lat i jestem szcześliwa bo mam udaną rodzine ..meża córki i cóż mi wiecej poptrzeba ale umię sie cieszyc z tego co mam .. ale i nie daje sobie w kaszę napluć. Ty nie bądz takim fajtlapą i przemyśl i tam gdzie potrzeba to postaw sie i nie daj sobą pomiatac.. Jeżeli masz chęć wyjechać nad morze to czemu nie niby co takiego Ci stoi na przeszkodzie .. To Ty musisz siebie zacząc cenić.. Głowa do góry..!!!:))