O pół roku mam jazdy ze zdrowiem.
Zaczęło sie od tego że zaczął mi puchnąc dół podkolanowy jednej nogi,podejrzewano torbiel Bakera ale podwójne usg ją wykluczyło,reuamtolog nie wiedział co to jest. Teraz juz nogi mnie pieka,jak leżę szczególnie,nie jest to mocny ból,ale czuje go, jak nogi napuchną(doły podkolanowe juz teraz obu nóg) to naprawde boli,na jakis czas znika i potem wraca,podejrzewali niewydolne zastawki zył-doppler to potwierdził,ale leki nie pomagałay,to bola kolana a nie łydki, boła mnie często pachwiny, potem na całe biodra przechodzi, mam tez w pachwinach małego guzka na węzłach,ale lekarze twierdza że to malutkie powiekszenie i mam miec to gdzies, często boli mnie kark,czasem budze się z takim bolesnym ramieniem,ale przechodzi po chwili, taki gorący jest,piecze,często mam ssanie żołądka,bół klatki piersiowej w tym mostka i nawet kłocia serca, od 5 miesięcy robię morfologie, to ostatnie dwa wyniki krwi:
Leukocyty - 6,6
Erytrocyty- 4,65
hemoglobina - 14
hematokryt - 42,1
MCV - 90,5
MCH - 30,1
MCHC- 33,3
płytki krwi - 228
limfocyty - 42,4 %
limfocyty - 2,8 tys
RDW-CV - 13,3
PDW - 11,3
MPV - 10
Rozmaz manualnie
granulocyty segmentowane - 47 %
limfocyty - 53 % a norma 48 więc podwyższone
ob-2
crp-0,7
po dwóch tygodniach kolejne wyniki pracownicze w tym rtg płuc czy jakos tak
rtg wsyztsko w pożadku
a morfologia:
WBC - 10,83
RBC - 4,52
HGB - 13,6 g/dL
HCT - 40,9 %
MCV - 90,5 FL
MCH - 30,1 pg
MCHC - 33,3 g/dL
PLT - 376
RDW-SD - 40,9 FL
RDW-CV - 12,6 %
PDW - 12,9 FL
MPV - 10,7 FL
P-LCR - 31,0 %
PCT - 0,40 + %
wpadłam w lekka panike juz boje sie że jest mi cos powaznego
mierze temperature to 36,8-37,2
Robiłam ostatnio rentgena tych kolan to wynik:
"Szerokość szpar stawowych stawów kolanowych i przestrzeni podrzepkowych zachowana.Zarysy powierzchni stawowych gładkie.Drobne ognisko sklerotyczne w obrebie nadkłykcia bocznego prawej kości udowej.Poza tym uchwytnych zmian w strukturach kostnych stawów kolanowych nie widać."
od 15 lat choruje na łuszczyce skóry teraz od 3 lat w remisji,
Boje sie że jestem na cos powaznego chora naczytałam sie o chłoniakach,białaczkach...
ostatnio byłam tez taka rozbita, wypadaja mi włosy
wiem,że to duzo ale takie własnie mam objawy lekarze je bagatelizuja, twierdza że histeryzuje,
byłam juz u kilku ogólnych,łażę i łaże juz zastanawiam sie nad pójsciem do onkologa
prosze jakby ktos miał jakis pomysł, podzielcie sie bo ja wpadam w panikę...boję sie że cos przegapie...




