Witam wszystkich. Przejde od razu do rzeczy - podejrzewam u siebie cukrzyce. Co sklonilo mnie do takich podejrzen? Juz mowie. W lipcu 2007 siedzialem 2 tygodnie w domu, nie wychodzac w ogole na dwor. Przed tym siedzeniem w domu juz mialem o pare kilogramow za duzo, po tym dwutygodniowym siedzeniu wiadomo, przybylo tego naprawde sporo. Niecaly rok potem, okolo maja 2008, zauwazylem u siebie trzesienie rak (trwa do dzis bez przerwy).
Na wakacje 2008 zaczelo mi piszczec w uszach, na jesien 2008 zaczalem czasem tracic czucie w palcach u nog, czasem nawet w calej stopie (z czasem zaczalem takze tracic czucie w rekach, ale o tym potem). Jakos w grudniu 2009 zaczely kluc mnie oczy, takie jakby centralne klucie w srodek mojej galki ocznej - to przeszlo po okolo miesiacu, zaczalem tez miec rozmazany obraz. Od tamtej pory mam tez problem z suchymi oczami - jak sie budze to czasem mam cale oczy i okolice zalzawione (pewnie organizm probuje jakos zaradzic tej suchocie), czasem intensywnie je mruze, bo przez to ze sa suche prawie nie moge patrzec.
W styczniu/lutym 2009 stracilem dobrych kilka kilogramow na wadze, ale absolutnie bez zadnej diety i bez zwiekszenia wysilku fizycznego - bardzo podejrzane, szczegolnie ze stracilem wage glownie w okolicach brzucha - na rekach, udach i nogach zostalo praktycznie bez zmian, jesli nie tak samo - trudno ocenic. Wracajac do tracenia czucia w rekach, ostatnio jak sie budze regularnie trace czucie w palcach jednej z rak (najczesciej lewej), a nawet czasem w calej dloni. Czucie powraca po kilku minutach.
Zapomnialem tez wspomniec, ze czesto miewam skurcze, najczesciej lydki - zazywanie magnezu i potasu nie pomoglo, jest dokladnie tak samo. Swoja droga coraz czesciej miewam tez takie tzw. "zaburzenia swiadomosci" tzn. bardzo mi goraco, glowa wibruje, mam ochote wymiotowac, az musze usiasc - bo tylko wtedy to ustepuje (Chociaz raz szedlem na balkon (droga przez 3 pokoje), i myslalem ze zemdleje, bo nie puscilo.) Krew badalem dwa razy, pierwszy w listopadzie 2008, drugi raz w kwietniu tego roku. NIC NIE WYKRYTO. Mam 16 lat, chce w koncu dowiedziec sie co mi jest i to wyleczyc.
Mam dosc wciskania mi przez lekarzy ze nic mi nie jest - tacy dyletanci powinni dostac dozywotni zakaz wykonywania swojego zawodu. Z gory dzieki za wszystkie odpowiedzi.



