Ciążę możesz liczyć od ostatniej miesiączki (i tak zazwyczaj bywa) choć wiadomo, że jej poczatek był bliżej owulki niż ostatniej miesiączki:))) Ciążę liczymy także na podstawie USG gdzie wiek płodu może być inny niż ten wynikający z obliczeń :)))
No to dzidziuś bedzie poczatkiem lipca :) Ja ostatnią miesiączke miałam 22 września. Według moich obliczen termin wypada na 29 czerwca :) W imieniny mojego syncia wiec moze mały bedzie miał najlepszy prezencik :) Wikam orientujesz sie moze jak to jest z czasem który musi upłynąc od cc zeby moc rodzic naturalnie? U mnie bedzie prawie 3 lata miedzy porodami wiec mam nadzieje ze nie bedzie przeciwwskazań :) Troche mam też lęki bo moja ciąża przebiegała prawidłowo, wyniki miałam dobre, mogłoam "przenosić góry". niestety rozwiązanie nie było juz takie udane. Od poczatku ciąży chciałam mieć cesarke, strasznie bałam sie naturalnego porodu. Dogadałam sie z moja lekarką i jak tylko poczułam lekkie skurcze, mimo ze w srodku było pozamykane zrobiła mi cięcie na poczatku 39 tygodnia. moj dzidzius urodził sie z 3 ptk z wrodzonym zapaleniem płuc. Ja w ciazy raz sie przyziebiłam, miałam tylko katar. Dziecko złapało infekcje odemnie :( Nie jeden lekarz powiedział ze gdyby rodził sie siłami natury koniec mogłby byc bardzo kiepski a pani neurolog powiedziała ze raczej nie przezyłby. Zastanawiam sie co lekarka tym razem zaproponuje, czy jest wogole cos co mozna zrobić zeby uniknąc takich niemiłych niespodzianek.... tego sie bardzo boje...Chciałabym urodzic siłami natury z 2 strony nie boje sie o siebie ale o dzidziusia...
Agusia nie wiem jak to jest......Wiem tylko tyle, ze wolałabym rodzić przez cc niż naturalnie :)))) U mnie natomiast było tak: Córka od początku ułożona pośladkowo i wiadome było, ze bedzie cc. W 39 tc wyżebrałam u gina skierowanie do szpitala. Stawiłam sie w nim w tym 39 tc zrobili mi NST (badanie wykrywające skurcze macicy)i nagle zrobił się szum. Zbiegli się wszyscy lekarze i pilęgniarki i zaczeli sie na mnie drzeć, że mam skurcze porodowe a nic nie mówię....:/ Kiedy mnie nic nie bolało!!! Stali tak i stali i krzyczeli na mnie a miedzy sobą szeptali, że "przyszła młoda fladra rodzić a nie wie, że ma przeć"....bez sensu bo ja się czułam wyśmienicie i nawet nic mnie nie zakuło....W końcu cała świta lekarska stwierdziła, ze zrobi tą cesarkę. No i zrobili i córka miała 9 pkt. Na odchodnym ze szpitala powiedzieli mi tyle : 1. Następna ciąża najprędzej za 5-7 lat a jeśli już to też cesarka!!! 2. Najlepiej mam w ciążę nie zachodzić....bo mam konfikt serologiczny a oni zapomnieli dać mi ....(i tego nie pamiętam) jakiś zastrzyków na to czy czegoś tam.... A ja z racji tego, ze byłam młoda i się ich bałam ładnie spuściłam główkę podziękowałam i poszłam......
ojej! imuglobuline anty D - jakos tak, ja dostałam to po porodzie bo też z meżem mamy konflikt. Dostałam piekną książeczke, w której mam wszystkie badania na przeciwciała, jakie robilam w ciazy, grupe krwi moją, męza i synka i jest tam informacja, ze podano ten zastrzyk i kiedy. Co do porodu to mam czas wiec przemysle tą kwestie niejednokrotnie. Na pewno nie bede upierac sie przy naturalnym jesli lekarz stwierdzi ze lepiej zrobic cięcie. Jest szansa ze znów spanikuje i sama bede chciała to cięcie :) tym bardziej ze ja juz na 2 dzien po "wstaniu" nie chciałam zadnych srodków przeciwbólowych ani nic. Az pielegniarki same sie dziwily.po 7 dniach od porodu spałam juz na brzuchu :P także czas pokaże....
No ja z cesarki tez byłam zadowolona :))) Nie bolało nawet wyciaganie drenu czy szwa (bo był jeden). Ogólnie gdybym miała rodzić drugi raz a gin nie chciałby robić cc to bym zapłaciła bo bym się go poprostu nie bała ...tego cięcia:)))) Jeśli chodzi o poród naturalny to.......nie , nie ma mowy :) No ale jeśli dasz radę to też bedzie dobrze bo mówią przecież, ze poród naturalny to piekne przezycie....hihih :))))))))
witajcie..siedzę sobie w pracy i rozmyślam, jak ja im powiem że jestem w ciąży...co niektóre osoby to chyba zjedzą mnie żywcem..wikam marze o tym, żeby czuć się w ciąży tak jak Ty w pierwszej..chciałabym pochodzić jeszcze do pracy...ale czuje się jakoś dziwnie słaba od wczoraj..mierzyłam wieczorem ciśnienie..98/53 puls..55...cały czas mi zimno i bardzo boli mnie w dole brzucha...boję się, że czeka mnie powtórka z poprzedniej ciąży..krwiak i wielotygodniowe leżenie w szpitalu a później w domu..:-( wikam..ognista powiedzcie czy wasz śluz jest jasny czy brązowawy? chyba zaczynam plamić.. :-(
Zoniu a powtarzałaś test? Bo o ile pamiętam bałaś się powtórzyć :)))) Noo...ciśnienie niziutkie...inne dolegliwości(szczególnie mocny ból brzucha)...to może poszłabyś do lekarza??? Lepiej dmuchać na zimne. Nie kochana nigdy nie miałam brazowego śluzu...ani w czasie ciązy ani po niej. Napisz co u Ciebie...czy coś się zminia...
AguJ to ty zaszłaś chwilę przede mną;) ja jestem z tego faktu bardzo zadowolona, że termin będzie gdzieś w lipcu, bo nie będę musiała przerywać szkoły, do końca semestru mam nadzieję, że pochodzę, a potem bez problemu wrócę po wakacjach na drugi rok, bardzo się cieszę ,że akurat tak mi przypadło;) mam pytanie, kiedy najlepiej iść do szkoły rodzenia? jest taka u mnie w szpitalu, ale ja nigdy w ciąży nie byłam, więc nie wiem, w którym momencie tam się zapisać....
zonia mój śluz jest raczej jasny....taki biały, ale też czasem bardzo bladobrązowy i gęsty nie wygląda on jak krew, nie czuję przy tym bólu brzucha, ale dziś rano mnie bardzo kłuło, ale potem przeszło...
mam dziś generalnie "słaby" dzień....cały czas zlewam się potem, czy to normalne?? ten objaw towarzyszy mi właściwie od samego początku...
Ognista ja sie nie zalewam potem ale tez czasami mnie zakłuje w dole brzucha. Ogolnie mam lepszy dzien niz wczorajszy. A do szkoły rodzenia to zdecydowanie za szybko, ja nie chodziłam bo miałam planowaną cesarke. Myśle ze tak kolo 6 miesiąca mozna juz tym tematem sie zainteresowac ale nie wiem na pewno. Niech sie wypowiedzą te dziewczyny które chodziły :) Biorąc wszystkie za i przeciw to z dnia na dzien jestem bardziej za cesarką wiec chyba tym razem też sie zdecyduje. Dzisiaj rozmawialam z kolezanka która po nacieciu krocza dłuzej dochodziła do siebie niz ja po cesarce. ehh zobaczymy jeszcze :)
ja myślę, e wolałabym urodzić siłami natury.....chyba że lekarz widziałby przeciwwskazania do takiego porodu....ja akurat należę do kobiet odpornych na ból i chcę poczuć jak to jest.....
Cześć dziewczyny! Piszę do Was, poniewaz liczę że może podpowiecie mi troche bo nie wiem co mam o tym wszystkim sądzić. Jestem tu pierwszy raz, troche mi głupio tak pisać, ale mam nadzieję że mnie zrozumiecie:) Chodi o to, że mam pewne podejrzenia, które jak o tym myśle, sprawiają mi olbrzymią radość, ale boje sie to sprawdzic, bo wiem że jest na to za wczesnie, a moje wyniki badań nie bedą dla mnie w tej chwili wiarygodne. Chodzi o to, że nie jestem okazem zdrowia, zażywam leki które podwyższają moje hormony, hcg również. Kilka mies. temu miesiaczka spóźniała mi sie 10 . No i co? Radość:) Test c. wyszedł negatywny wiec pomyslałam że zrobie hcg. Zrobiłam. Wskazywało na 3 tydz ciąży, pobiegłam zaraz do gin ale okazało sie że no niestety...wina leków. Także widzicie, na bete niemogę zbytnio liczyć. Na obliczenie kiedy będzie @ też nie bo wahaja mi sie pomiedzy 24-34 dniami. 2 tyg temu uprawialiśmy seks. bez zabezpieczenia, jednak on"kończł" na zewnątrz. troche nas poniosiło wtedy i wracał z powrotem bez podmycia się. Wiem, że to takie troche bezmyślne.Potem sprawdziłam na kilku str internetowych kalendarzyk dni płodnych. okazało sie ze w te dni była owulacja. No i teraz pytanie. Fakt, mineły dopiero 2 tyg ale ze mną cos się dzieje. Może sobie wmawiam, bo bardzo chcę, ale mam jednak nadzieję. Masakrycznie bolą mnie piersi, nie mogę spać, biegam co chwila do wc. No i od kilku dni utrzymuje mi sie temp w pochwie 37,5. Mierzę o stałej porze. Temp ciala jest normalna, ok 36,4 to moja stała temp. Powiedzcie mi dziewczyny czy moge jeszcze w jakiś inny sposób to sprawdzić? Może i mam jeszcze jakieś inne objawy, ale ja na wszystko zawsze mam wytłumaczenie...No cóż...taka juz jestem. Liczę, ze powiecie mi co moge o tym sadzić, i powiecie czy lekarz gin może sprawdzic to jeszcze inaczej niż przez USG? bo wiem że to dopiero widać ok 5 tyg. Dodam jeszcze że śluz (o którym tak duzo piszecie) mam czyściutki bez żadnych oznaków krwi czy czegokolwiek. Pozdrawiam :)))
Ciężko powiedzieć cokolwiek..... Po pierwsze lekarz zobaczy ciąże na podstawie usg tak jak mówisz w 5-6 tyg. Wcześniej może zrobić usg dopochwowe i zobaczyć ewntualnie pęcherzyk ciązowy. Moze również zdiagnozować ciążę na podstawie zwykłego badania. No ale to już chyba zależy od gina....czy da rade czy nie. W czasie ciąży lekarz moze wyczuć rozpulchnioną macicę oraz zobaczyć czy wragi sromowe i wejści do pochwy jest zasinione. Mozna spróbować udac sie do gina być może coś zobaczy. Co do temperatury. Ta Twoja może oznaczać ciążę ale może również utrzymywać się od owulacji az po sam okres. Natomiast czestsze oddawanie moczu wcale nie musi oznaczać ciąży. Odwiedz mi proszę (tak dla lepszego rozeznania) na parę pytań: -Czy piersi bolą Cie tak pierwszy raz? Nigdy przed okresem Cie nie bolały? -Jak przy takim nieregularnym cyklu wiesz kiedy jesteś płodna? Tylko na podstawie kalendarzyka? Wiec jak to liczysz jeśli nie wiesz kiedy bedzie następne krwawienie? -Jesteś pewna, ze stosunke miał miejsce w dniach płodnych? -jaki konkretnie masz śluz? Biały-kremowy czy przeźroczysty? -kiedy powinnaś mieć okres?
Wikam, dziekuję bardzo za zainteresowanie. Od 2 miesięcy miesiaczke mam już w 27 dniu więc teoretycznie jakby sytuacja powtórzyła sie to powinna być jutro. Przed miesiaczką piersi zawsze mnie bolały ale był to delikatny ból, który w niczym mi nie przeszkadzał. teraz to jest masakra, bo schodząc po schodach musze je podtrzymywać. o ściąganiu bluzek nie wspomnę... Zawsze przed miesiączką pobolewał mnie brzuch. Teraz nic. zwykle to łączyło się razem z bólem piersi, teraz brzucha w ogóle nie czuję. Kalendarzyk prowadzę od roku, zapisuję tylko kiedy mam krwawienia i jak mniej więcej to wyglada. Wcześniej tego nie robiłam, ostatnio zaczełam bo takie było zalecenie gin. ze wzgledu na mój stan zdrowia i na leki które biorę. No i tknęło mnie coś i za pomocą internetu sprawdziłam kiedy to mniej wiecej wychodziło tym razem. Miesiaczke miałam 10.10. 24-25 było współżycie, tak jak pisałam wcześniej i wg kalendarzyka na każdej jednej stronie w internecie wskazywało że to był ten dzień najważniejszy w moim cyklu. Mój śluz jest raczej przezroczysty, ale gęsty, czasem bywa biały. Nie zwracałam na niego nigdy uwagi bo poprostu wydawało mi sie to normalne, i mimo ze bardzo zawsze chciałam dzidzie to poprostu teraz bedzie to szok, bo z jednej strony nie spodziewane ale z drugiej bardzo wymarzone. Nie wiem czy to cokolwiek znaczy, wszystko mnie wkurza, chce mi sie ciągle pic i mam potworny ślinotok. Wiem, wiem, może to wszystko za bardzo zbyt podkreślam, może sobie wmawiam, ale ja to poprostu widzę i czuję.