witam..znalazłam ten wątek i na nowo wstąpiła we mnie nadzieja..bardzo proszę o odpowiedź, czy mam jeszcze jakieś szanse w tym cyklu..pierwszy dzień miesiączki - 03.10 (cykle od kilku miesięcy 30 dniowe), współżyliśmy z mężem 18.10. bhcg zrobiłam 26.10, czyli też w 23dc - wynik niewiele ponad 0,1 :( no i straciłam wszelką nadzieję..jednak, gdy przeczytałam ten wątek stwierdziłam, że chyba są jeszcze jakieś szanse..bardzo proszę o odpowiedź!!
Betę zrobiłaś 8 dni po wspołżyciu a współzyłaś (ale tylko wedle obliczeń) w dni płodne. Skoro tak to na betę mogło być jeszcze zbyt wcześnie. Nie jest to powiedziane w 100% ale jakieś szanse są. Powtórz betę za tydzień badz czekaj na miesiączkę :)
Zonia ja także trzymam kciuki. Moja beta była 10 dni po stosunki i wynik miałam betahcg <0,100 . Powiem Ci, że ja od poczatku jakoś wewnętrznie czułam,że jestem w ciązy i odrazu pomyslałam, że na to badanie mogło być za wcześnie. Mam nadzieje, że Tobie sie uda. Ja teraz jestem w trakcie 6 tygodnia (dopieroooo). Nawet dobrze sie czuję, mdli mnie chwilami dość mocno. Brzuch mnie tez pobolewa ale słyszalam ze to całkiem normalne. Wizyte mam 9 listopada wiec dowiem sie troche szczegółów :):):) pozdrawiam
Tez myśle jak wikam :) Z pierwszym dzieckiem test zrobiłam dwa dni po :) i odrazu piekne dwie kreseczki :P W dniu spodziewane miesiączki polecam bete -100% pewności
to se jeszcze poczekam.....teoretycznie jest już po terminie.....ale te parę dni to bez znaczenia.....będę siedzieć jak na szpilkach;) heh...już siedzę;) AguJ a tą betę to kiedy najlepiej zrobić?? już czy jeszcze poczekać??
no to pójdę po skierowanie.....po co mam czekać i czekać, jak już siedzę jak na szpilkach;) jutro akurat moja ginekolog jest rano...po co ja mam się stresować czekaniem...
Na betę nie musisz mieć skierowania mozesz ją zrobić chocby jutro prywtanie. W każdej przychodni czy lab. w którym pobierają krew. Koszt koło 20-30zł :)