Strona główna forum‹Twoje Zdrowie‹Lekarz RodzinnyMedycyna rodzinna – dziedzina medycyny, zajmująca się profilaktyką, diagnostyką, rozpoznawaniem oraz leczeniem chorób, które w pierwszej kolejności nie wymagają wizyty u lekarza specjalisty. Jej zadaniem jest min. promowanie zdrowego trybu życia oraz zapewnienie podstawowej opieki medycznej, zarówno lekarskiej jak i pielęgniarskiej.
Regulamin działu
W dziale „Lekarz rodzinny” znajdziesz mnóstwo porad, które mogą Cię zainteresować. Jeżeli poszukujesz wiadomości na temat tego podstawowego ogniwa w systemie opieki zdrowotnej, to trafiłeś we właściwe miejsce. Dowiedz się jakie kompetencje posiada lekarz pierwszego kontaktu oraz kiedy udać się właśnie do niego. Dołącz do dyskusji na temat osobistych doświadczeń w kontakcie z przedstawicielami służby zdrowia: lekarzy, pielęgniarek czy położnych środowiskowych pracujących w twoim rejonie. Czy uważasz, że Twoja rodzina jest pod dobrą opieką? Co w istniejącym systemie jest godne pochwały, a co należałoby Twoim zdaniem zmienić? Zastanawiasz się, czy udać się do przychodni rodzinnej, a może od razu do lekarza specjalisty? Sprawdź, co sądzą o tym inni uczestnicy forum. Wykorzystaj okazję i przyłącz się do dyskusji na te i inne tematy związane z ogólnie pojętą profilaktyką, zdrowym trybem życia i kondycją fizyczną. To tu toczą się ciekawe rozmowy – przekonaj się o tym osobiście.
dodatkowo wypadaja mi wlosy...a nie tak dawno ususwano mi narosl na dzisle nieznanego pochodzenia...strasznie si eboje... przeszlam mnostwo badan zadne nic nie wykrylo oprocz ginekologicznego dotyczacego jajnikow - jeszcze nie ale juz prawie policystyczne...
hmmm... w sumie chciałam się podłączyć do tematu. Jestem nowa (i dosyć młoda) i jest dla nie straszne, że jestem tutaj i o tym piszę. Mam 18 lat. Uczę sięw liceum (dosyć dobrze jednak ostatnio mam problemy, które przeszkadzają mi) i właśnie między innymi dlatego jestem tutaj i PROSZĘ O POMOC! Uczę się w liceum, jestem przewodniczącą szkoły. Skończyłam w szkołę muzyczną i teraz gram w orkiestrze, tańczę (3x w tyg po 1.5h) plus WF, więc sportu w życiu mam dosyć dużo. Wstaję o 5.30, zajęcia zaczynam o 7.30, zazwyczaj kończę o 18.00 (czasami trochę później lub wcześniej), wracam do domu i uczę się. Oczywiście miałam już okresy wswoim życiu kiedy byłam zmęczona swoimi obowiązkami (10 h dziennie), ale wystarczył solidny odpocynek i "wracałam do gry". W tej chwili mimo odpoczynku jestem NIEUSTANNIE zmęczona, nie mam na nic ochoty, czuje wewnetrzny niepokoj, co najwazniejsze - nie jestem w stanie sie uczyc - czuje jakbym miala jakas blokade, ciezki kamien w glowie (moze to glupio brzmi - przepraszam, ale tak najlatwiej jest mi to opisac). Nie moge sie skupic... to naprawde nie to, ze jestem leniwa, ale nie moge sie za nic wziac. caly czas zle sie czuje. Do tego dochodza problemy zdrowotne, mam problemy z kegoslupem (caly czas sie lecze - kiedys mialam wypadek), w tej chwili jest juz lepiej. Zimne rece - caly czas, wlasciwie ciagle jest mi zimno mimo dodatniej temperatury. Najlepiej to bym jadla (jak sie denerwuje to podjadam), spala albo lezala. I to wszystko. Rodzina ani znajomi nie rozumieja mojej sytuacji. Nie moge sie w tym odnalezc, moja bezczynnosc i apatia przeszkadza rowniez mnie. Robilam badania - tarczyca, krew w porzadku. Zazywam witamine C.Odzywiam sie dobrze. Co robic???? Prosze, B L A G A M o pomoc!!!
ja mam rade bo zawsze można spróbować mój brat był chory na depresje miał bardzo podobne objawy proponuje zaję sie czymś tzn: jakaś pasja najlepiej sportowa pływanie bieganie dużo ruchu i oczyść organizm tzn tak ze 2 dni pij tylko sok grejpfrutowy tylko wtedy bez wysiłku! żebyś nie zemdlał
Witam, Jestem tu nowy, od jakiegoś czasu przeglądam internet w poszukiwaniu ludzi mających podobne problemy/objawy do moich. Mam 27 lat, zaczęło sie ok 2 lata temu, pojawil mi sie na jezyku paksudny nalot, ktory jednak bagatelizowalem, bo nic innego sie nie dzialo. ok rok temu doszly inne objawy. Ok pol roku smigalem na silownie 3x w tyg, mialem zawsze mnostwo energii, nawet jak spalem 4-5 godz. na dobe to budzilem sie rzeski i wypoczety (nigdy nie bylem spiochem, mialem problemy z zasypianiem, taki pobudzony bylem). I nagle zaczelo sie, przyszlo wielkie oslabienie po ok miesiecznej kuracji antybiotykami na angine (od ktorych nalot znikal, ale oczywsicie wrocil). Pojawilo sie zaczerwienienie oczu, oraz czeste jakby pieczenie, szczypanie i lzawienie. To moje utrzymujace sie juz ponad rok objawy: -nalot na jezyku, nieswiezy oddech, metaliczny posmak w buzi -czerwone oczy, zwlaszcza rano (leczone zapalenie spojowek - ale znow to samo) -czeste rozwolnienia -bole glowy -ogromna sennosc, nawet po 12 godzinach snu -zmeczenie, uczucie braku sil w konczynach (od przebudzenia, czuje sie bardzo zmeczony, jakbym przeszedl pielgrzymke) -problemy ze wstaniem z lozka (brak sil, motywacji) -zanik libido, zero ochoty doslownie -problemy z pamiecia i koncentracja Co to moze byc? do jakiego lekarza sie udac? po waszych wpisach widac, ze mozna przez lata latac z gabinetu do gabinetu i niczego sie nie dowiedziec :(
No to tak, jak już djfafa powiedział możecie zastosować kurację żeń-szeniem, morfologia (dla pewności, ale chyba wszyscy już zrobili) , następnie badania na hormon przysadki mózgowej czyli TSH (odpowiada za hormony tarczycy T3 i T4),test na boreliozę, rezonans magnetyczny (tylko w skrajnych przypadkach z przypuszczeniem guzów nowotworowych) i jedna najważniejsza rzecz to nie u wszystkich występujące i działające szkodliwe bakterie i grzyby (ale są powszechne). Jak ktoś chce może zrobić sobie teścik np. na "Candida albicans" i pozostałe z rodzinki, a jak nie to półroczna kuracja (na wiele szkodliwych mikroorganizmów, a przy okazji dla osób otyłych i chorych na serce, dodatkowo lepsze samopoczucie u większości zdrowych ludzi) ekstraktem z grejpfruta (w miarę smaczny i zalecany z soczkiem pomarańczowym). Niestety nie działa lub działa słabo (u niektórych może działać) na Helicobaktera, paciorkowce i gronkowce. Tylko doczytajcie to do końca. Osoby uczulone na cytrusy muszą skonsultować ten rodzaj leczenia z lekarzem (ciekawe, który pomoże jak mu nie przejedziesz Władkiem Jagiełło po biurku) , tym bardziej u osób chorych na cukrzycę, serce, nadciśnienie ponieważ powoduje wzmożone wchłanianie niektórych leków (w tym jak i w poprzednim wypadku najlepiej i najbezpieczniej jest zacząć od jednej kropli rozpuszczonej w soku, stopniowo zwiększając każdego dnia dawkę o jedną kropelkę aż do 10-20 kropli (w zależności od wieku) dwa lub trzy razy dziennie, następnie kontynuować kurację przez minimum 3 miesiące nawet do 6 miesięcy. U dzieci spożycie DZIENNE ma nie przekraczać 1 kropli na 1 kg masy ciała. Jak pojawiają się jakieś skutki uboczne to nie odstawiać tego, tylko zmniejszyć dawkę. Często zachodzi również tzw. reakcja "Herxheimera"(nie mylić z chorobą "Alzheimera", to dla mniej kumatych), która polega najczęściej na zmęczeniu, złym samopoczuciu oraz lekkiej biegunce, jeśli występują inne silniejsze objawy to udać się do doktorka albo zostać w domu, zmniejszyć dawkę i nie przerywać leczenia. To reakcja zdrowienia organizmu i trwa zazwyczaj nie dłużej niż 2 dni. Dobrze by było jakbyście skombinowali sobie ulotkę. Najlepiej by było też pozbyć się ognisk szkodliwych mikroorganizmów w domu i środowisku, w którym przebywamy. Zajrzeć pod zlew i zrobić tam porządek, raz na miesiąc (można częściej, jak kto chce) wymieniać ściereczki itd. przy zlewie kuchennym, powyrzucać przeterminowane produkty spożywcze, oczywiście dbać o higienę i co tam sobie jeszcze wymyślicie. Dodam jeszcze, że ciężko o ekstrakt w aptece, ale niektóre mogą zamówić. Nadmierny stres, lęki i zmęczenie po takiej kuracji znikają, może nie całkowicie ale jest sto razy lepiej. Można cieszyć się życiem...
Jak komuś pomogłem to proszę o przelanie na moje konto 2000 złotych ;D Pzdr. i powrotu do zdrowia
możesz tez sobie kupić zestaw witaminek i minerałów. Mi coś takiego pomogło miesiąc temu. Chodziłam cały czas zmęczona, rozkojarzona, w ogóle nie chciało mi się wstawać rano z łóżka. Przy okazji zaczęłam się troszkę odchudzać, bo co nieco po zimie zostało ;). I wydaje mi się, że po prostu miałam za mało witamin. Teraz łykam vitabox - dwa razy dziennie, w trakcie jedzenia. Mają fajny skład (duże tego tam jest, nie będę pisać konkretnie co) i jest lepiej. To, że trochę schudłam też mi pomogło pod kątem psychicznym.