Witam Wszystkich,
Wszystko zaczelo sie jakies dwa miesiace temu od suchgo kaszlu, zwlaszcza noca, non stop zatkanego nosa, bolu w klatce piersiowej. Holednerski lekarz dal mi na to tabletki z kodeina na zatrzymanie kaszlu. Tabletki te spowodowaly ze zaczelam sie dusic bo nie moglam odkaszlnac. Zawaszcza noca budzilam sie z problemem zlapania oddechu. Wrocilam do lekarza ktory potraktowal mnie jak wariatke i na dowidzenia dal mi inhalator dla chorych na astme. Po uzyciu inchalatora duszenie minelo, nadal jednak oddczulam caly czas jakby flagme w gardle przy przelykaniu, mam problemy z ciagle zatkanym nosem, wszyskie objawy pogarszaja sie noca. Nad ranem mam straszna chrype i bol garda. Co to moze byc? Dodam ze przez przelykanie flegmy caly czas mam tez nudnosci zwlasza po posilkach. Niestety sluzba zdrowia w Holandi daje duzo do zyczenia i lekarze przepisuja cos na uspokojenie objawow i nikt tu nie szuka przyczyn. Chce sie wybrac do lekarza w Polsce. Bede bardzo wdzieczna za jakakolwiek odpowiedz. Dziekuje



