Strona główna forum‹Twoje Zdrowie‹NeurologNeurologia – dziedzina medycyny zajmująca się chorobami układu nerwowego w szczególności chorobami naczyniowymi (wylewy, udary), zapaleniami opon mózgowo-rdzeniowych, guzami mózgu (glejaki, oponiaki), epilepsją chorobami wieku podeszłego jak choroba Parkinsona i Alzheimera a także chorobami rdzenia kręgowego. Zajmuje się również leczeniem przewlekłych bólów (głowy, mięsni, narządów) oraz problemami ze snem.
Regulamin działu
W tym dziale forum medycznego zapraszamy do dyskusji na tematy związane z chorobami układu nerwowego. Toczące się tu rozmowy mogą pomóc nie tylko samym pacjentom poradni neurologicznej, ale także ich rodzinom. Wymień się swoim doświadczeniem w zakresie leczenia chorób naczyniowych oraz stosowanych przez Ciebie i Twoich lekarzy prowadzących metod powracania do zdrowia po przebytym udarze bądź wylewie. Szukasz informacji o zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych? A może chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na temat guzów mózgu (glejaków, oponiaków)? Jeżeli tak właśnie jest, trafiłeś w odpowiednie miejsce. Sprawdź jak radzić sobie z przewlekłym bólem głowy, czy mięśni oraz zaburzeniami snu. Znaczny odsetek rozmów poodejmowanych na forum dotyczy kwestii chorób wieku podeszłego – Parkinsona, Alzheimera. Skorzystaj z okazji i przyłącz się do dyskusji, poszukaj odpowiedzi na trapiące Cię wątpliwości dotyczące spraw neurologicznych.
Znacie takie uczucie,że robi wam się słabo kiedy zbyt gwałtonie wstajecie..? Trwa to parę sekund.. Otóż wracałam tramwajem..W pewnym momencie zrobiło mi się słabo, zaczęło mi być niedobrze,a po chwili zaczęło mi szarzeć przed oczami.. Tak jak się widzi niewyraźnie i nieostro przez źle ustawiony obiektyw aparatu..Mój wzrok progresywnie się pogarszał..Obraz się rozjaśniał jakąś silną jasnością i w końcu przestałam widzieć (działo się to na tyle wolno,że mogłam analizować to pogłębianie się..)przed oczyma miałam jakąś jaskrawobiałą jasność,tak jakbym patrzyła w żarówkę,poza tą jasnością nie było nic..nawet zarysu kształtów wokół mnie.. Taki stan trwał przez1-2 minuty.Trzymałam się kurczowo poręczy i tylko dzięki temu nie osunęłam się na ziemię(bo stałam)..Na dodatek zatkały mi się uszy i słyszałam tylko ciągły pisk,jak w telewizorze,gdy kończy się ostatni program.. Krew odpłynęła mi z twarzy,no i do tego byłam cała mokra..Po około minucie, może trochę dłużej, mój stan się polepszył..stopniowo zaczęłam widzieć zarysy,aż w końcu wszystko wróciło do normy..Może to zmęczenie, zmiana ciśnienia (bo jeszcze czas jakiś miałam zatkane uszy..) i parę innych czynników skulminowało się zupełnie przypadkiem w coś takiego.. Nie wiem..
to uczucie występuje dość często, także u młodych ludzi, ale jest to naturalna reakcja organizmu na szybkie podniesienie się (siedząc czy klęcząc bądź kucając uciskasz nogi i wszystkie znajdujące sie tam naczynia z krwią; natomiast kiedy gwałtownie wstaniesz zwolnisz ucisk na te naczynia - to krew niemal zassie się z serca do nóg, także w dolne partie trafia zwiększona ilość krwi - i tu leży przyczyna -> kosztem ukrwienia mózgu stąd takie objawy, jednak trochę niepokojące jest, że trwało to aż 2 minuty (choć też podejrzewam, że w taki stanie nawet krótki okres czasu znacznie się wydłuża w ocenie samego/samej poszkodowanej) jeśli pójdziesz do lekarza to po pojedynczym takim incydencie nic pewnie nie zyskasz, natomiast jeśli powtórzy się to - zgłoś się do lekarza
hmm..no tak..tyle,że nie wykonywałam wówczas żadnego gwałtownego ruchu.. stałam przez cały czas czytając książkę.. Co do czasu,to jestem go o tyle pewna,że bardzo chciałam wysiąść zaczerpnąć świeżego powietrza - minęłam 3 przystanki (więc ok.1-2 min) zanim odzyskałam wzrok.. Zastanawia mnie też dlaczego 'widziałam' tylko biel..zazwyczaj,kiedy zdarza mi się np gwałtownie wstać przez moment zatapiam się w mroku..