Witam wszystkich jestem nowa. Od razu przejdę do mojego 'problemu'.
We wtorek byłam w szpitalu, poleżałam kilka dni. Postawiono diagnozę - chorobę Raynauda. Mam 15 lat więc jest duże prawdopodobieństwo, że owa choroba z osiągnięciem pełnej dojrzałości mi przejdzie. Wcześniej odczuwałam okropne zimno, palce były lekko sine, powstały mi zgrubienia na opuszkach. Wszystkie te czynniki wystąpiły tylko i wyłącznie na prawej ręce. Jednak gdy w piątek wróciłam do domu, dostałam lekki, skierowanie na kapilaroskopię, ręka wyglądała o wiele gorzej. Z dwóch palców, a raczej z opuszków zaczęła schodzić skóra, paznokcie wyglądają brzydko (białe plamki, rozdwajanie, brzydka płytka). Zgrubienia prawie znikły ale ręce sinieją bardziej, dzisiaj w aucie nawet stopy odmówiły mi posłuszeństwa - zdrętwiały, choć zimno nie było. Prawa ręka również drętwieje, gdy piszę dłużej na komputerze, telefonie albo gdy normalnie piszę. Rano mam problemy z wyprostowaniem obu rąk. Dzisiaj miałam robioną kapilaroskopię, która jednak nie wykazała wszystkiego - jak stwierdziła lekarka nie mam dostatecznej ilości skórek. Dostałam tylko uproszczoe wyniki, mam się udać z tym do lekarza jednak nie wiem do jakiego, czy do dermatologa albo innego. Zastanawiam się czy mogę sama jakoś zinterpretować to badanie ponieważ nie wiem kiedy udam się do lekarza, chwilowo nie mam takiej możliwości. Obawiam się też, że mogą występować u mnie inne choroby, typu twardzina układowa, na szczęście chyba nie mam podstaw by tak myśleć. Palce prawej ręki wyglądają dosyć nienaturalnie, myślałam nawet, że w opuszkach jest jakiś płyn, który pod wpływem ściśnięcia się przemieszcza. Na koniec dodam jeszcze, że cała sinieję a później czerwienieję po wyjściu z wody, ciepłej. Nie wiem czy ta choroba tak ma czy może to jakiś inny objaw. Mam się martwić? Do jakiego lekarza z wynikami kapilaroskopi się udać? Może ktoś spotkał się z czymś takim albo sam ma podobne objawy?
Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi.



