Witam, mam spory problem z cerą po ostatniej zimie.. praca w warunkach (-2 do 4 stopni przez jakieś 2 miesiące)
Twarz była wystawiona przez 8 godzin dziennie na takie warunki, była smarowana kremami na zime, tłstymi, oraz w domu nawilżającymi, do tego kremy na naczynka i czerwienienie się skóry.
Codziennie po powrocie do domu, nawe do dziś gdy temperatura w pracy jest już ok 20 stopni na plusie, 2/3 godziny po niej, mam czerwona twarz i wyskakują czerwone zaognione malutkie krostki.
Kiedy rumień w miarę blednie, i tak widać już przebarioną i zarumienioną skórę. Z tych krostek porobiły mi się mam wrażenie takie czerwone małe plamki/blizny
Co mam robić, jak mam ratować skórę? Dla mnei to jest straszny kłopot.
Byłem u dermatologa, powiedział mi tylko że mam wysuszoną skórę, przepisał
tabletki KETOTIFEN, oraz maść robioną w składzie :
detreomycinum - 2,0
Hydrocortisonum 1,0
Rezorcyna 1,3
euceryna 30,0
Lekobaza 100,0
Czy Hydrocortisonum jest sterydem? Takei informacje znalazły mi sie w necie.
MAm to stosowac czy wywalic od razy? Czy w takich dawkach i stezeniu wszystko jest bezpieczne?
CO mam robić z tą cerą żeby zaniechać tych czerwonych wyprysków i sie ich pozbyć? Czy to aby na pewno tylko wysuszona skóra? Pozdraweiam i liczę na odpowiedź



