witam. mam osiemnascie lat i niewielki, ale jednak cellulit, a wrecz miejscami mam wrazenie ze rozstepy [byc moze po zrzuceniu paru kilogramow]. nie wiem jednak czy powinnam stosowac preparaty apteczne [inneov ten w saszetkach, albo np. galenic elancyl]. czy jezeli zaczne uzywac ich teraz, nie bede miala problemow ze zwalczaniem cellulitu w pozniejszym wieku [np. po ciazy?], to jest, czy skora moze sie 'uodpornic' na ich dzialanie? czy wrecz przeciwnie, lepiej jest zaczac dbac o cialo w ten sposob juz teraz? pozdrawiam.
Niestety, Cellulitu prawdopodobnie juz sie nie pozbedziesz. Cellulit lubi powracac, nawet jak uda Ci sie go usunac za pomoca jakis preperatow. Dlatego walcz ze skorka pomaranczowa. Regularne masaze bardzo pomagaja, ale musza byc systematyczne. Inneov jest chwalony, ale jest kosztowny i niestety nie gwarantuje braku nawrotu skorki pomaranczowej. Musialabys go ciagle stosowac. Dlatego takiej wyjda Ci masaze (jestem ich wielka zwolleniczka) i ruch.
Jak najwięcej ruchu a przy tym jakiś preparat do smarowana i masaż,kapiele nie za ciepłe bo niestety skóra żle to znosi :( A w tym wszystkim oczywiście systematyczność ,a napewno kondycja skóry sie poprawi ...
Poczytaj o tym w dziele dermatologia, np. na str. 2 wątek: "Rozstępy"...
Skóra przyzwyczaja się do preparatów, ale po osiągnięciu rezultatu minie chyba trochę czasu zanim zajdziesz w ciążę..., poza tym możesz później stosować inny krem - więc bez obaw :)
moja siostra trenowala kiedys biegi i mimo to na upartego mozna bylo znalezc na jej nogach skorke pomaranczowa, wiec nie wiem czy sam sport tak swietnie wplywa na pozbycie sie celulitu, choc na pewno nie przeszkadza.:) ale potwierdzam,ze swietnie daja sobie rade masaze, ja robie sobie w domu pod prysznicem, ale tez raz na jakis czas pozwalam sobie na masaz w salonie. w spa Ce-Ce w Warszawie robia masaz antycellulitowy banka chinska i przyznaje, ze efekty sa bardzo zadawalajace. uzywam tez w domu 3 razy na tydzien peelingu antycellulitowego. w walce z cellulitem najwazniejsza jest systematycznosc, bo to paskudztwo lubi wracac.
Moja przyjaciółka dosyć niedawno poddała sie zabiegowi drenażu limfatycznego przy pomocy urządzenia Slide Style.Widze ze jej to pomaga, a zaczeła na miesiąc przed urlopem.
Rzeczywiście masaże i ruch pomagają;) Ja dodatkowo piję dużo wody niegazowanej i wklepuję w uda i pośladki balsamik antycellulitowy - Nantes. Oparty jest na nanotechnologii - przez co szybko sie wchłania i w głębsze warstwy skóry - działając na nią od wewnątrz:) Trochę się naczytałam o tych nanokosmetykach i jestem bardzo zadowolona z tej innowacji:) Polecam kosmetyki oparte na tej technologii, sa bardziej efektywne od zwykłych:)
Ja robiłam w Elite body mix. Wcześniej używałam kremów i nic. A po zabiegu efekt przeszedł moje oczekiwania. W sumie to mnie zmobilizowało do ćwiczeń, do tego, żeby lepiej wyglądać. Zdecydowanie mogę polecić.
Ja pozbyłam się celulitu,ćwicząc+dieta.Tylko,że u mnie to już był całkiem widoczny.Niestety ,kiedy zaniechałam diety i ćwiczeń okazało się,że celulit,jak efekt jojo-wraca.Jak przedmówczynie pisały.Najlepszy jest ruch.
Też mam cellulit. Zmniejszam jego ilość ćwiczeniami, kremami i dietą zrównoważoną :). Ogólnie jakoś mi on nie przeszkadza, może dlatego, że nie jest bardzo widoczny.
Na pewno samymi kremami czy balsamami cellulitu nie da się pozbyć. Potrzebne są bardziej kompleksowe działania, np. takie jakie proponuje program stop-cellulit, czyli połączenie odpowiedniej diety, suplementacji oraz terapii falą akustyczną, dopiero takie zaatakowanie skórki pomarańczowej, może dać jakieś efekty.