Witam!
Od blisko roku wałcze z bólami gardła. Po kilku wizytach u lekarzy pierwszego kontaktu skierowano mnie w listopadzie do laryngologa. Stwierdziła on przewlekłe zapalenie gardła i migdałków. Wykonałem dwa wymazy z gardła. Pierwszy w trakcie pierwszej wizyty laryngologa (ok. godz 16:00 godzinę po posiłku i w trakcie leczenia bioparoxem) wykryto E-coli. Drugi wykonano 7 dni po odstawieniu antybiotyków, płukanek itp rano i na czczo. W drugi przypadku wykryto nieliczne kolonie klebsiella oxytoca. Trzy serie antybiotyków wg. antybiogramów ( antybiotyki, które były wymienione w przypadku obu posiewów) nie przyniosły ulgi. Lekarz zadecydował o konieczności usunięcia migdałków (inny laryngolog, do którego poszedłem prywatnie również zaproponował usuniecie migdałków.) Jestem ponad miesiąc po zabiegu nadal mam zaczerwienione gardło i odczuwa bóle nieco tylko mniejsze niż przed zabiegiem. Proszę o pomoc, bo nie wiem, co dale z tym począć.




