Witam,
od jakiś 5-6 dni strasznie bolą mnie nogi. Mam problemy z poruszaniem, bieg maksymalny wygląda u mnie jak trucht, podskoczyć mogę na 5cm, nie więcej. Nie mam pojęcia co mi jest, nigdy nie miałem takich "objawów". Ból jest trudny do opisania, występuje głównie w łydkach, jednak przy gwałtowniejszych ruchach idzie wyżej, czuje go czasem w kręgosłupie, aż mnie prostuje. Mam 18 lat. Nawet nie bardzo wiem kiedy to się pojawiło, wydaje mi się, że po prostu któregoś poranka wstałem i już. Nic nie trenuje.
Ps. Przepraszam jeśli to niewłaściwy dział, nie miałem pojęcia gdzie to wstawić...



