Witam!
jest to dosyc dziwna sprawa mam 19lat nigdy nie mialem problemów z sercem... wczoraj okolo godziny 14.00 poczułem lekkie bole lewej strony klatki piersiowej które po jakiejs godzinie minely około godziny 19.00 powróciły i z chwili na chwile coraz mocniej bolało gdy nabrałem powietrza to tak jakby lekko przestawało a gdy zwolnilem pow. to nasiało sie około godziny 20.00 czułem juz taki ból ze ledwo oddychałem mialem sam jechac do szpitala ale ostatecznie zawiozła mnie matka około 21 przyjoł mnie lekarz zrobili mi EKG było dobre lecz miał jakies drobne ale... ,cienienie 140 na 90, krew dobrze ból był troche mniejszy ale przestawiło mi sie na to iz jak nabrałem powietrza do był silny a jak zwolnilem powietrze to bolało mniej około 23.00 zwolnili mnie do domu lekarz powiedział ze moze mnie przewiało O_o albo krzywo spałem i boli mnie miesien (ale w srodku?) O_o . NIe wiem co dalej robic dzis rano wstałem i czuje ze mnie boli jeszcze aha jeszcze jedno jak schylalem sie prawa reka do dolu to tez ból sie nasilał...
prosze o pomoc czy mam sie czegos obawiac czy to jakas błachostka rzędu ból miesni... dodam ze 1 raz w zyciu mialem cos takiego nigdy nie mialem problemów z sercem i cicnieniem



