Witam:)
Mam malutki problem, który chodzi za mną od hmm 3-4 dni:)
A więc, z tyłu w okolicach żeber, a dokładniej(to do pań) pod stanikiem, i tak niżej czyli żebra:), bardzo mnie boli i hmm jakby ten ból opisać, jakby mi ktoś sztylet wbijał, w szczególności gdy próbuję zrobić taki mocny wdech, nie wiem co jest tego przyczyną, zresztą dlatego tu piszę:) ostatnio miałam dużo nerwowych sytuacji, zmarła bliska mi osoba, może podczas tłumionego płaczu sobie coś naderwałam?.
Jeszcze dla kontrastu dodam, że plecak(jestem uczennicą mam 17 lat) nosiłam zawsze na tej stronie(lewej), i może to też jest jedna z przyczyn:), ostatnio strasznie również bolała mnie noga przy chodzenia(także lewa)
Wiem że ciężko cokolwiek wywnioskować, z tak chaotycznych informacji, bez szczegółowych syndromów tego bólu, ale może, jakieś "pomysł" wpadną komuś do głowy:)
Bardzo dziękuje za jakiekolwiek informacje:)
Pozdrawiam Anna:)



