Od 2 dni mam problem, a konkretnie: podczas poruszania się, próby wstania z łóżka, fotela odczuwam dotkliwy ból w okolicach lewego podbrzusza i pleców...Nie mogę się wyprostować... poruszam jak staruszek z reumatyzmem.
Uściślając: mam niespełna 30 lat, bez nałogów, leczę się na wątrobę i chorobę refluksową przełyku, stosuję dietę niskotłuszczową i nie wykonuję na codzień prac wymagających wysiłku fizycznego..Czy orientuje się ktoś co mi może dolegać? Proszę o poradę, gdyż w ciągu najbliższych dni nie mam możliwości odwiedzin u lekarza.



