Witam mam problemy z kolanem.
Na początku Śierpnia spadłam na dworze ze schodów murowanych z kamienia poślizgnełam się na nich bo ścierałam schody. Na początku nie było nic, po tygodniu wyszła mała bulwa która robiła się coraz większa.. Mama myślała że ono tylko zapuchło i nie chciała jechać do lekarza. Bulwa zrobiła się bardzo duża i kolano zaczeło boleć, nie mogłam zbytnio chodzić. Wkońcu mama pojechała ze mną do lek. Rodzinnego który dał mi dkierowanie do odpowiedniego lekarza. Dopiero wyszło u niego że mam bardzo dużo wody w kolanie i ścięgno jest naciągnięte. Lekarz kazał zrobić rezenans w którym nic zbytnio nie wyszło, choć woda była ściągnięta (3szczytawki bursztynowej wody) nie mogłam chodzić zbytnio ani go zginać wyszło na to że kolano jest skręcone.. Dostałam skierowanie na USG, rechabilitacje i fizykoterapie.. Po 2 tygodniach jeżdzenia dzień w dzień przyszła pora na USG.. Na USG wyszło że woda jest w kolanie i jest jej sporo do tego pisze mi coś takiego "więzadło boczne o niejednorodnym echogramie w części bliższej co może odpowiadać uszkodzeniu." wiem że chodzi coś ze stawem ale do końca nie wiem co. Jestem umówiona do lek. na 9lutego.. Powiedzcie czy to coś groźnego.?



