Sprawa jest powazna.Kiedy przechodzilem tako kladko z drzewa zrobioną nad oczkiem wodnym kolega zaczol trzasc to kladko(a to jest takie drzewo)ja spadlem i walnolem klatko piersiowo w to drzewo.Byly takie wystajoce 2 patyki ktorymi nadzialem sie i obtarlem w okolicach mostku i troszke pod sercemZzdarzylo sie to wczoraj a nadal nawet niezle to czuje
Wczoraj jak mocno oddychalem to troszke czulem ze jest nie w porzodku.NIe chce o tym gadac rodzicom.Zzy jest jakis sposob temu zaradzic,czekac czy moze sprawa jest byt powazna.
Prosze o szybka odpowiedz.




