Witam
Jestem 30-latkiem i ostatnio na boisku poturbowałem się nieco - zderzenie prawym bokiem a dokładniej to żebrami. Trochę mi dech zaparło przez chwilę i dograłem do końca. Niestety od następnego dnia do dzisiaj (minęło 20 dni) nie wiele się zmieniło. Straszny ból przy kichaniu, mniejszy przy kaszlu, leżenie też trudne (mocny ból przy próbie podniesienia się z leżenia na plecach). Duży ból przy kręceniu kierownicą prawą ręką w lewo (bez wspomagania). Lekki ból przy każdym większym wstrząsie (nawet chodzeniu). Ból przy naciskaniu żeber pod pachą i większy ból przy naciśnięciu żeber od przodu (dolna połowa żeber). Raczej jakieś mięśnie są poszkodowane, ale dlaczego tak długo?
Byłem u lekarza - prześwietlenie rtg klatki wykazało, że żebra są całe i nic nie widać.
Pani doktor przepisała mi arnicę do ssania (lek homeopatyczny) - ale jakoś efektów nie widzę.
Proszę o pomoc - może miał ktoś podobny przypadek (co pomogło?)?



