Od niemal 4 tygodni mam kaszel, przez tydzień brałam antybiotyk, który nic nie pomógł, więc poszłam do innego lekarza. Ten stwierdził, że jest to astma i przepisał leki na astmę. Biorę Fostex 2x2 dawki, jednak kaszel (choć rzadziej) nadal jest intensywny (do tego stopnia, że jak mnie złapie to zdarza mi się wymiotować...). Od kilku dni odczuwam również ból prawego podżebrza. Zwłaszcza podczas kaszlu, głębszego oddychania oraz przeciągania się. Początkowo myślałam, że to zakwasy, jednak ból nie mija od kilku dni i obecnie jest już ciągły, a przy opisanych powyżej czynnościach nasila się. Zaczął także promieniować do pleców... 4 dni temu miałam robioną morfologię i RTG klatki piersiowej i wszystko wyszło w normie. Może to faktycznie tylko zakwasy? I co z tym kaszlem...? :(
Witam ! Taki ból jest wynikiem intensywnego kaszlu. Też tak miałam a jestem astmatyczką i brałam tabletki przeciw bólowe. Od razu Ci powiem, że ten ból utrzyma się przez kilka dni ale minie - więc nie martw się bo nic złego się nie dzieje.
Poleciłabym Ci jeszcze picie dużo wody niegazowanej. Będzie Ci się tworzyć wydzielina, którą dzięki tej wodzie można łatwiej odkrztusić. Tylko nie połykaj tej wydzieliny. Pozdrawiam.
Ból podżebrza minął, dziękuję za rady. Jednak nadal jestem chora. Na tomografie nic nie wyszło, kaszel nadal się utrzymuje. Badanie na mycoplasmę ujemne, aczkolwiek na chlamydię wyszło ponad normę, ale jak twierdzą lekarze "za mało, żeby stwierdzić, że jestem chora". Udało mi się jednak namówić lekarza na antybiotyk. Dziś 3 dzień biorę Azitrox, mam brać przez 3 tygodnie. Od wczoraj od rana strasznie piecze mnie gardło, praktycznie straciłam głos... I nie wiem, czy jest to reakcja organizmu, na walkę z chlamydią? czy może jakiś skutek uboczny? a może w ogóle czysty przypadek? Bo, przynajmniej z mojego punktu widzenia, to dosyć dziwne, żeby podczas leczenia antybiotykiem zachorować. Proszę o jakąkolwiek podpowiedź, co to może być?
Witam. Ja brałem dwa antybiotyki na żołądek...w tym czasie zachorowałem na gardło, więc można. Dostałem 3 dniowy Azitrox i ten antybiotyk doszczętnie wybił mi wszystko co było do wybicia i wcale nie mówię tu o chorobie. Uważaj na ten lek, bierz jakieś osłonki. Ja go brałem prawie 4 miesiące temu, a do dziś nie mogę dojść do siebie. Codzienne mdłości, problemy w kibelku i piekące gardło oraz język. Lekarze nie wiedzą czy to grzyb czy refluks czy wyjałowienie...Tak czy inaczej, weź jakąś florę.
Dziękuję za wiadomość. Biorę Trilac, mam nadzieję że wystarczy. Dziś doszedł do tego wszystkiego katar... Na gardło biorę strepsils intensive i trochę pomaga. Zobaczymy co z tego będzie. Jeszcze zostały mi 2 opakowania Azitroxu.