Witam wszystkich :P Nie obrazicie sie chyba jesli skopiuje tresc swojego problemu z innego forum, bo liczę, ze tutaj moze dostane wiecej precyzyjnych wiadomości.
Witam wszystkich tych których brzuchy wyglądają jak postapokaliptyczny świat w wyniku konfliktu jądrowego
Do rzeczy. Ponieważ mój problem żołądkowy jest pradawny i zasadniczo nic z nim nie robiłem, to postaram się przedstawić wszystko w sposób treściwy i przejrzysty.
Mój problem z żołądkiem nastąpił już kiedy miałem 7 lat i trwa do dziś. W najmłodszym okresie miałem bardzo częste wymiony (co najmniej 2-3 razy w roku) a jak wyjeżdżałem na wakacje do ciepłych krajów na kilka miesięcy gdzie dieta była tłustsza miewałem silną biegunkę (z odbytu lała się brązowa woda jakby mój organizm chciał z tej planety uczynić drugi potop ).
Te objawy minęły i w wieku nastoletnim dotknął mnie problem zawrotów głowy i ogólnego osłabienia - miewałem 2-3 razy dziennie takie osłabienia, że prawie mdlałem (nic nie widziałem przed oczami i musiałem się o coś oprzeć i to trwało kilka sekund). Po 15 roku życia zaczęła mnie boleć środkowa część podbrzusza.
Zawroty głowy ustąpiły i pomimo moich dobrych sportowych genów i 6 z WF-u za podnoszenie ciężarów w stosunku do masy ciała problemy z żołądkiem trwają nadal. Zawsze byłem raczej niejadkiem ale zazwyczaj mama wpycha mnie tak, że jem jak przeciętny śmiertelnik.
----> Przechodząc do konkretów - po każdym posiłku obecnie miewam bóle w podbrzuszu. Jednak są ulokowane w jego środkowej części i zazwyczaj nasilają się po posiłku. Zauważyłem, że po naciśnięciu w rejon bólu (a właściwie trudno nazwać to bólem, może to jest mieszanka bólu i pieczenia), ból ten ustaje. Następne objawy to brak tycia. Utrzymuje stale swoją żałosną niską wagę 62 kg co w współczynniku BMI klasyfikuje mnie na skraju niedowagi. Za nic nie da rady przytyć chyba że bym jadł na okrągło. Następnym problemem jest dziwne zjawisko a mianowicie jak palę papierosa lub piję herbatę po posiłku mam nagły atak czkawki. Ostatnio zmniejszył mi się apetyt, z alkoholem też mi najlepiej nie idzie, wymiotuje sobie po spożyciu większych ilości ale temu dajmy spokój. Dla tych, którym nie chce się tego czytać przedstawiam w skrócie:
- ból w środkowym podbrzuszu, który po naciśnięciu ręką ustaje (nasila się po posiłku i chyba jak jem ostre potrawy nasila się bardziej.
- napad czkawki w trakcie palenia papierosów lub picia herbaty po posiłku.
- czasami w kale widzę śluz.
Z uwagi na to, że mam niską wagę i nie mogę przytyć robiłem raz badania na obecność glist/ tasiemca, ale powinno się je robić chyba co najmniej 3 razy co?



