Około 1-2 lata temu na WF-ie biegaliśmy na 60m. Biegłem bez rozgrzewki i w pewnym momencie poczułem ogromny ból w udzie jak i w pachwinie.
Doszedłem jakoś do mety i usiadłem na trawie. Potem przyszedł czas na skoki w dal. Stwierdziłem iż nie dam rady skakać ponieważ strasznie mnie boli i zaczęło mi być niedobrze. Gdy wszyscy koledzy skoczyli i będąc w kręgu nauczyciel mówił oceny - ja nagle nie mogłem się ruszać i opadłem (oparłem się) na kolegę. Nie mogłem wymówić nawet jednego słowa... I wszystko zaczęło robić się białe. Nauczyciel i kolega o którego się oparłem zanieśli mnie do pokoju nauczycielskiego. W drodze wszystko było białe (jedynie oczy jakiegoś człowieka który szedł widziałem) - bardzo dziwna sprawa :D (nic nie brałem :P). Po 2h mogłem chodzić ale z problemami i koledzy mnie asekurowali aż do domu. Nie chodziłem do szkoły 2 tyg. Ciągle prawie leżałem bo każdy ruch sprawiał mi problem (wstanie szczególnie).
Po jakimś miesiącu było całkowicie normalnie. Mogłem biegać, strzelać gole :D
Teraz czyli po mniej więcej 2 latach od tamtego momentu przy kopaniu piłki czuje ból w miejscu mięśnia czworo-głowy uda. Jakoś miesiąc temu grałem dzień w dzień z tym bólem aż po 1tygodniu już go nie było. Teraz kupiłem sobie nowe korki i zacząłem na nowo a tu co ? Znów ból. Wczoraj i dzisiaj. Tylko przy kopaniu.
grając dzisiaj ok 16. do teraz lekko mnie boli w miejscu mięśnia krawieckiego.
Gdyby ktoś nie wiedział gdzie znajduje się mięsień krawiecki (boli mnie dokładnie w tym miejscu gdzie jest strzałka od napisu mięsień krawiecki):

Dziękuję ! Liczę na pomoc. !



