Witam mam 22 lata i wielki problem..psychicznie już wysiadam..
Generalnie nic bym nie zauważył,gdyby nie ból lewego jądra od hm 3 dni.
Bolało mnie w całym moim życiu może z 2/3 razy i to bardzo dawno temu i ból trwał nawet nie dzień.
No i zacząłem przeglądać internet..natknąłem sie na różne raki ,Żylaki powrózka nasiennego,itp.
Zbadałem sie sam.No i w lewym jądrze mam hm jakby dodatkowo jeszcze jedno jajeczko czy coś takiego, długość może 1 cm,grubość 5 mm.
Dla mnie to nic nowego, bo odkąd tylko pamiętam jako dziecko, gdy dotknąłem, gdy interesowało mnie co tam mam, pamiętam, że oprócz dużych 'jajek' miałem jeszcze po jednym małym obok.Tylko teraz w prawym jądrze raczej nie moge wyczuć tego małego,no i już nie jestem pewien czy dobrze teraz pamietam,ze jako dziecko czułem je w każdym jądrze.Tak mi się wydaje.Jeszcze wczoraj byłbym pewny tego, dziś już po tym wszystkim, sam nie wiem..
To małe jajeczko znajduje się raczej w górnej części jądra, zaraz przy wyjściu nasady prącia.Mogę je generalnie przesuwać pod moszną.Na fotkach, w necie, widziałem zdjecia jąder z tymi żylakami, u mnie tego nie widać, na samych jądrach, żadnej wypukłości czy coś, no i u mnie jest tylko jedno.
Odnośnie samego bólu to nie boli mnie to małe jajeczko, nie wiem co mnie boli, zacznijmy od tego że nie jest to żaden wielki ból,to jest raczej delikatny dyskomfort.Nie wiem nawet w którym meijscu to czuje, to jakby się rozchodziło po całym jądrze,coś jak się dostanie piłką i jak już ból przechodzi.
Zaznaczam ze nie czuje tego cały czas, to się odezwie raz na jakiś czas, gdy mam bokserki i stoję, chodzę, to nie ma szans zebym cos poczuł.Bardziej gdy siedze, gdy jądro jest podparte i jakby je ucisne.Wydaje mi sie że ból i intensywność wystepowania, jest troszkę słabszy niż na początku.
Co do życia seksualnego, to hm mam dziewczynę, współżyjemy ,zdarzyła mi się tez masurbacja.. W takiej ilości że codziennie coś..Nie wiem, może to przez tą ilość.
A zaczęło się po stosunku z dziewczyną, zaczeło mnie boleć prawe jądro(nie lewe)jakby nasieniowody miał bardzo sztywne, ale po jakieś godzinie przestało, no a bolało później lewe.. Do tej pory nic w tych sferach nie robiłem.
Jądra są normalne, nie powiększone, ani spuchnięte, nic innego mnie nie boli,czuje sie dobrze tak jak zawsze.
Tylko psychicznie już wysiadam..najgorsza jest wizja bezpłodności...
Wiem,muszę iść do lekarza,tylko że to w moim wypadku jest trudne,studiuję w innym mieście niż mieszkam.Cieżko będzie dostać się do rodzinnego w najbliższych dniach po skierowanie do urologa.Jak się nie uda to jakoś skombinuje kasę i spróbuje prywatnie.
Sorki że się tak rozpisałem, pewnie większość to głupoty..Ale może ktoś mi coś poradzi..
pozdrawiam



