ból gardła, trudne przełykanie, biały nalot w gardle
Strona główna forum‹Twoje Zdrowie‹Lekarz RodzinnyMedycyna rodzinna – dziedzina medycyny, zajmująca się profilaktyką, diagnostyką, rozpoznawaniem oraz leczeniem chorób, które w pierwszej kolejności nie wymagają wizyty u lekarza specjalisty. Jej zadaniem jest min. promowanie zdrowego trybu życia oraz zapewnienie podstawowej opieki medycznej, zarówno lekarskiej jak i pielęgniarskiej.
Regulamin działu
W dziale „Lekarz rodzinny” znajdziesz mnóstwo porad, które mogą Cię zainteresować. Jeżeli poszukujesz wiadomości na temat tego podstawowego ogniwa w systemie opieki zdrowotnej, to trafiłeś we właściwe miejsce. Dowiedz się jakie kompetencje posiada lekarz pierwszego kontaktu oraz kiedy udać się właśnie do niego. Dołącz do dyskusji na temat osobistych doświadczeń w kontakcie z przedstawicielami służby zdrowia: lekarzy, pielęgniarek czy położnych środowiskowych pracujących w twoim rejonie. Czy uważasz, że Twoja rodzina jest pod dobrą opieką? Co w istniejącym systemie jest godne pochwały, a co należałoby Twoim zdaniem zmienić? Zastanawiasz się, czy udać się do przychodni rodzinnej, a może od razu do lekarza specjalisty? Sprawdź, co sądzą o tym inni uczestnicy forum. Wykorzystaj okazję i przyłącz się do dyskusji na te i inne tematy związane z ogólnie pojętą profilaktyką, zdrowym trybem życia i kondycją fizyczną. To tu toczą się ciekawe rozmowy – przekonaj się o tym osobiście.
witam. pierwszy raz jestem na tym forum. mam problem z gardłem. od kilku dni lekko mnie pobolewało w lewej części gardła-jednak nie przejmowałem sie tym i normalnie sobie funkcjonowałem-zimne napoje itd. dzisiaj rano jak wstałem to się lekko zdziwiłem. czułem no i czuję cały czas jak by mi cos w gardle utknęło, mam problemy z przełykaniem-bo wtedy bardzo boli. postanowiłem stanąć przed lustrem i sprawdzić co tam za zmiany nastapiły. co się okazało? a no własnie-gardło wyraźnie jak by spuchnięte a po wczesniej już wspomnianej lewej stronie jakieś takie białe naloty. co można z tym zrobić? jakie leki? prosze o pomoc. z góry dziekuję serdecznie;)
no właśnie nie mam gorączki i ogólne samopoczucie wcale mi się nie pogorszyło. można powiedzieć ze wszystko jest w porządku-tylko te gardło... kupiłem tabletki do ssania orofar max-mają działanie przeciwgrzybiczne, przeciwwirusowe, bakteriobójcze i maja niejako znieczulać, łagodzić ból. z tym łagodzeniem bólu to nie do końca bym się zgodził... no może trochę pomogło-no ale nie mogę zaraz oczekiwać cudów-przecież dopiero dwie tabletki przyjąłem.tylko ze nie wiem czy to jest odpowiedni srodek na to aby zwalczyć te białe naloty. a może jest coś co tak skuteczne by pomogło na te moje gardło....nie wiem jakiś "złoty środek"?
tak to wygląda jeżeli chodzi o moje gardło...tzn. zdjęcie było robione wczoraj a dzisiaj te naloty wydaja się jakoś mniejsze.... może to zasługa tego specyfiku tzn. orofarmu max.... kto wie...
jeśli chodzi o język to nie zauważyłem niepokojących zmian. przyjąłem w takim razie że moze to być ksndydoza i zacząłem przyjmować antybiotyk polienowy o działaniu grzybostatycznym i grzybobójczym jakim jest NYSTATYNA. MAM NADZIEJĘ ŻE POMOZE-ZOBACZYMY BĘDĘ PISAŁ JAK DZIAŁA TEN LEK;)
Przez moja głupote coś co wygladało na łagodny objaw kandydozy w szybkim tempie zmieniło swoj - nazwijmy to -wygląd. tzn. wydawać mi sie zaczęło że troszkę się stan poprawił-no to zaraz się wziąłem za porządki na działeczce-no i do tego coś chodniejszego do picia-i tak cały dzień mi upłynął. na wieczór w lewej części gardła zacząłem odczuwać coraz mocniejszy ból-no ale myślę sobie-c"co tam do jutra przejdzie"-a tu nic bardziej mylnego-na zajutrz okazało się że ból się nasilił i jak by lewa częsć podgardla mi lekko napuchła-no ale postanowiłem zaczekać jeszcze jeden dzień. Ten dzień jednak był oststni-dłużej postanowiłem nie zwlekać, gdyż w owym dniu było poprostu tragicznie-nie mogłem praktycznie słowa wyksztusić, a ból był tak okropny że wolę tego nie opisywać. udałem się wiec do lekarza-laryngologa-polecił mi go ojciec-okazało się że był to starszy Pan niegdyś ordynator oddziału laryngologicznego jednego z Bydgoskich szpitali. Co się okazało? a no właśnie okazało sie że migdał ma zacieki ropne i z tego powodu te straszne dolegliwosci. Doktor przepisał mi antybiotyk DALACIN C 300 mg i zalecił 1 tabletke co 6 godzin, a gdy już odczuwalne będa korzystne zmiany to nakazał zmienic dawkę na 1 tabletkę co 8 godzin. Do tego zalecił mi nakładanie kompresu na wczesniej wspomniane spuchnięte podgardle. miał to być kompres alkoholowy tak aby stężenie alkocholu nie przekraczało 30%(chodzi o podrażnienie skóry). przed zastosowaniem owego kompresu zalecił na skórę nanieść nieco oliwki kosmetycznej-właśnie po to by nie poparzyć skóry.całość zawijam folią tak aby alkohol nie wyparował. Lekarz powiedział ze już kilka godzin po uzyciu antybiotyku powinienem odczuć ulgę-i dokładnie tak też było. wczoraj zacząłem zażywać leku a dziś jest mi o niebo lepiej-mogę już swobodnie przełykać i nie zażywam już leków przeciwbólowych-bez których wczesniej poprostu bym nie wytrzymał z bólu. Jednak doktor określił wyleczenie mnie przez ten antybiotyk na 90%+powiedzial ze powinien wystarczyc no ale gdyby to nie pomoglo do konca to bedzie musial mi te rope usunac recznie. no ale jestem dobrej mysli.