Witam, zakładam ten temat z nadzieją, że może ktoś mi tutaj pomoże.
Mam 17 lat. Od 7 lat z moim brzuchem jest coś nie tak. Zaczęło się tak. Wróciłem wieczorem do domu. Nagle rozbolał mnie cały dół brzucha. Dostałem biegunki, zacząłem wymiotować, z bólu płakałem. Rodzice zadzwonili do szpitala. Karetka zabrała mnie z podejrzeniem, że to może być wyrostek robaczkowy. W szpitalu zrobiono mi USG, nic nie wykazało, więc odesłano mnie do domu. Od tego czasu sporadycznie, co tydzien-dwa tygodnie boli mnie brzuch. Towarzyszy temu biegunka. Czasem są też takie zaostrzenia, kiedy brzuch boli mnie przez kilka tygodni prawie codziennie. Jestem wtedy zmęczony, chudne. Najwięcej podczas takiego zaostrzenia schudłem ponad 10kg w miesiąc. Wszystkie badania mam w normie. Miałem robioną gastroskopie. Lekarz stwierdził, że na dwunastnicy jest jakaś blizna, być może po wrzodzie. Dostałem prazol, ale nic nie pomógł. Miałem kiedyś helicobacter, ale zniknął po antybiotykach, ale ból został. Niedawno w klinice gastroenterologicznej miałem robioną kolonoskopię. Badanie było niejednoznaczne. Po 2 dniach picia fortransu jelito było niezbyt dobrze widoczne. Nie wiem czy ma to związek z moim brzuchem, ale ostatnio miałem torbiel włosowatą na pośladku. W prawej dolnej częsci brzucha, bardzo mocno odczuwam, gdy przechodzą mi tamtędy gazy. Z tymi dolegliwościami nie mogę normalnie funkcjonować. Nigdzie nie wyjeżdżam. Praktycznie siedzę cały czas w domu.
Tak więc, macie jakieś pomysły, co to może być?



