Z dnia na dzien sie pogarsza jua juz nie wiem. moje objawy zaczynaly sie powoli stopniowo ,najpierw drętwienia, uczucia ze zaaz zemdleje, pozniej wymioty , goraczka. powoli ustalo lecz pozniej czulem straszne oslabienie,bole glowy, strsznie krecilo mi sie glowie, brak koncentracji. polozylem sie w szpitalu przez tydzien nie mogli mi unormowac cukru mialem straszne spadki do 40 a pozniejnp 130 . po tygodniu niby to unormowali i mnie wypuscili, bylo przez kilka dni ok stwierdzilem ze to nerwica poszedlem do psychiatry podjalem leczenie . ale teraz jest znowu tragicznie czuje sie jakbym nie mial swiadomosci ze zyje takie zupelne odrealnienie , cizko mi sie rusza, nie moge myslec, skupic sie na niczym, czuje ze trace pamiec, nie mam sily wstac z lozka, boli mnie glowa normalnie ja to nie ja . co moze sie ze mna dziac doradzcie caly czas czuje sie ze zaraz umre bo naprawde totakie uczucie . dziwie sie jak ja jeszcze zyje , odycham. strasznie ciezko mi sie ruszyc mam jakies blokady. DORADZcie co ja mam zrobic nie mam sily nawet wstac i isc do lekaza, od tygodnia nie moge usnac jestem nieprzytomny:(((( czy to moze byc spowodowane jakimis guzami mozgu??:((
Witaj ponownie. Napisałeś, ze byłeś u psychiatry.Co on Ci zapisał?Co s psychoterapeuta, którego Ci podpowiadałam? Te problemy z oddychaniem, które masz i uczucie, że mozesz sie udusic może uspokoiuc wskazówka psychologa* terapeuty) na czym polega pełne, przeponowe oddychanie.Gdybys sie tego nauczył, przestałby s sie bac, że sie udusisz. Gdybys skorzystał z pomocy psychologa , terapeuty) uczucie, że zwariujesz, moze by przestało Cie męczyc, gdyż naprawdę mozna teraz uzyskac fachową pomoc od specjalistów.Nawet pobyt w szpitalu, po to zeby sie pozbierać nie jest taki straszny, jak to na co sie skazujesz , męcząc sie samemu w domu.Ja spędziłam w szpitalu parę ładnych miesięcy i świat sie nie skonczył.Przestań walczyc z wiatrakami , bo w stanie w jaki sie wpedziłeś, moze sie to dla Ciebie źle skończyć. Jesli leki, ktore Ci zapisał ten lekarz Ci nie pomogły, poszukaj innego.Nie mozna Ci pomóc przez internet, przy takim rozregulowaniu sie psychicznym i emocjonalnym.Co do Twoich obaw , ze mozesz zwariowac, wiem co czujesz,bo gdy mnie dopadła nerwica natręctw razem nerwicą lekową , też tak fatalnie sie czułam. Ale dopóki masz swiadomość, ze cos z Tobą jest nie tak, nie zwariowałeś, więc poszukaj fachowej pomocy.Pozdrawiam.