Witam,
Od kilku miesięcy mam na języku biały nalot, prawdopodobnie grzybiczny. Prawdopodobnie występuje on też w przełyku, ponieważ często wieczorem czuję pieczenie w tamtym rejonie (i nie jest to zgaga). Choruję na zatoki (przewlekłe zapalenie zatok), laryngolog powiedział że może to być z tym związane - pomimo antybiotyków, nic się w tej kwestii nie zmieniło. Lekarz rodzinny powiedział że może to mieć związek ze zgagą którą miałem dość często w tamtym okresie. Przez 5 dni, 3 razy dziennie brałem nystatynę (10 minut trzymałem w buzi, potem połykałem i około 2 godziny nic nie piłem - przed każdym takim zabiegiem, w miarę jak daleko sięgałem usuwałem nalot mechanicznie). Fakt że wyglądało na to że powoli to schodzi, ale po skończeniu kuracji wszystko powróciło. Przy okazji zapytałem dziś stomatologa co o tym sądzi, powiedział że w tej sytuacji (jama ustna, zęby, dziąsła są zdrowe) prawdopodobnie problem leży w żołądku i tam należy szukać przyczyny, a nie usuwać skutki.
I tutaj mam do Was pytanie, co to może być, co może powodować coś takiego? Wszelkie rady będą dla mnie bardzo cenne ponieważ nie mam zbyt wiele czasu na wizyty u lekarzy.



